Oglądasz posty znalezione dla zapytania: bieganie i serce





Temat: Bieganie
Ja biegam od kilku miesiecy. Na poczatku za kazdym razem bolaly mnie kolana, ale potem faktycznie dobre buty (ja mam buty do biegania Adidasa - inne niz do aerobiku, dla mnie to sie okazalo wazne) zalatwily sprawe. Zaczynalam biegac juz kilka lat temu, ale zawsze sie zniechecalam tym, ze sie szybko mecze. No i nic dziwnego, jak jak glupia rzucalam sie na tempo ktore bylo po prostu za wysokie dla mojego nieprzyzwyczajonego organizmu. Teraz tez, po kazdej dluzszej przerwie zaczynam od truchtu, jakos nogi same zwiekszaja tempo jak serce i pluca daja rade

Misia.Pysia, polecam bieganie z mezem - u nas poki co to ja jestem mocniejsza strona w tym temacie (on dolaczyl dopiero kilka tygodni temu), ale jak biegamy razem to zwalniam tempo do jego mozliwosci i widze ze jemu latwiej sie na to bieganie wybrac ze mna. Jak widzi, ze ja sie szykuje to zamiast szukac wymowek, tez zaklada buty bez gadania. Pogadaj z mezem, moze przez kilka tygodni pobiega troche wolniej z Toba, przeciez Twoje tempo tez sie poprawi wkrotce.



Temat: Mój Mąż jest najlepszy
Co do wykształcenia i tego, co o nim pisałaś, abebo, powinnam czuć się urażona - ponieważ między anmi jest ogromna różnica - mój mąż ma "tylko" zawodówkę, i do tego pochodzi ze wsi. No i co z tego? Drugiego takiego faceta nie ma na świecie. Takiego, który daje mi codziennie miłość bezwarunkową, który jest oparciem, wsparciem, także praktycznym. Liczy się serce a serce mojego męża jest olbrzymie. Wykształcenie nie zapewni wrażliwości i kultury osobistej.
Pewnie, że ma wady, ale któż ich nie ma?

A co do problemu wyglądu, może zapropnuj wspólne wyprawy na basen albo wspólne bieganie?





Temat: 1

dobra... gadanie to co najwyżej teoria... kto z tych co się tu odezwali zajął się praktyką??

Ja tez od 2 tygodni chodzę codziennie na długie 6 km marsze po górkach (o bieganiu nie ma mowy, nie mam takiej kondycji jak śliwka, papierochy robią swoje, poza tym zbyt ostre podejścia na bieganie)...serce przestało mi kołatać i zaczęło równiej bić, ograniczam ilość prochów, bo lepiej śpię w nocy i wogóle ...same pozytywy



Temat: Moje bieganie-refleksje:)
Biegam od maja 2007r czyli juz ponad rok. Pamiętam mój pierwszy .,,bieg" -celowo napisąłem słowo bieg w códzysłowiu, gdyż byl to raczej marsz z elementami biegu, serce waliło jak oszalałe a ja myslałem, ze umre po ,,treningu". Obecnie biegam codziennie 13 kilometrów w czasie 1,4 godziny. Wiem że nie jest to rewelacyjny czas ale cieszy mnie to ze moge przebiec taki dystans i ze codziennie chce mi sie biegać. Ostatnio kupiłem sobie buty do biegania, mysle o zakupie pulsometru. Może kiedyś wystartuje w maratonie. Pozdrawiam wszystkich rozbieganych



Temat: Dodatkowe skurcze komorowe
Tylko Panie doktorze ja juz od ok 5 lat nie uprawiam sportu nadmiernie sie eksploatujac
Jest to raczej krotkie bieganie, czasem basen, praca raczej siedzaca A te zaburzenia pojawiaja sie nawet przy niewielkim wysilku typu wejscie pod duza gore, krotki bieg itp. 2-3 minuty i po zaprzestaniu wysilku przechodza. Czy moga byc efektem braku kondycji. Moze sie zasiedzialem za bardzo. Kiedys uprawialem sport regularnie. Pisze teraz o tych zatrzymaniach serca i dodatkowych skorczach po wysilku. Jakby serce gubilo swoj rytm. Wyglada to tak ze serce bije bardzo szybko, i w pewnym momencie zatzrymuje sie na chwile jest, dodatkowe uderzenie po przerwie i znow bije szybko. Jak bardziej sie zmecze to jest tak ze bije szybko i dodatkowe uderzenia w trakcie bicia, a czasem tak ze wogole uderzenia pojawiaja sie bardzo nieregularnie. Holter zarejestrowal mi wtedy 1 migotanie przedsionkow, ale lekarz to skreslil czytajac wydruk ekg.
Natomiast wolne bicia serca i zatrzymywanie sie na dluzej z chwytaniem w gardle wystepuja w roznych sytuacjach. Np potrafie robic cos w pracy i mnie dopada. Przerwa w biciu serca silniejsze uderzenie i chwytanie w gardle z ogolnym lekiem. Dodam ze mam 27 lat i wczesniej nie mialem tych zaburzen. Pojawily sie nagle.



Temat: Rino Gattuso
Nie sztuka w tym, by biegać za dwóch i nie być kreatywnym. Sztuka w tym, by biegać mądrze i wystarczająco. Bieganie jako sztuka dla sztuki? Tak moim zdaniem ostatnio wygląda gra Gattuso. Spójrz na innych zawodników o podobnej funkcji na boisku. Nie biegają tyle, co Rino, a są efektywni. Gdyby Gattuso biegał mniej bezmyślnie i umiał poprowadzić piłkę, sytuacja byłaby inna. Szanuję go za serce do walki i to, że tyle sił zostawia na boisku. Ale mam wrażenie, że kiedyś szło mu lepiej. Bardzo mi szkoda Ambrosiniego. Trapią go kontuzje, a będący w formie Ambro jest lepszy od Gattuso. Umie poprowadzić piłkę i jest fenomenalny w grze głową, co stwarza nowe możliwości taktyczne.



Temat: Bieganie a moje NADCIŚNIENIE
Czy uwazacie ze to dobry pomysł?
Mam 26 lat i od 8 lecze sie farmakologicznie na nadcisnienie.
Z moim sercem jest wszystko ok, poprawne wyniki usg, ekg, proby wysilkowej... Jestem zdrowy jednakze aby utrzymac odpowienie cisnienie musze przyjmowac leki... czyli sztucznie je regulowac
Jednak pomyslalem... co bedzie z moim zdrowiem kiedy bede mial 50 lat?
Wariant optymistyczny - nic zlego - gdyz leki beda obnizaly mi cisnienie i zabezpieczaly w pewny sposob przed zawalem, udare, choroba niedokrwienna...
Wariant pesymistyczny - nadwaga, problemy z potencja, serce niewydolne...
Dlatego postanowilem BIEGAC!
Moim celem jest podniesienie ogolnej sprawnosci, zachowanie wagi, wytrenowanie serce... w w efekcie w sposob naturalny obnizenie cisnienia...
Dodam, ze mam prace biurowa ale mimo tego szaleje na rowerze:) Jestem w stanie przejechac 20 km bez zadyszki w odpowiednio szybki tempie...
Bede biegal, uwazam ze to dobry pomysl a Wy?

ps. wykonalem kilka probnych "biegow" bylo super



Temat: masówka+ bieganie
Jak widzicie w temacie, jak sie zrobi cieplej chce zaczać biegać. Wiem ze praktycznie te rzeczy się wykluczaja, ale mimo to chyba sie zdecyduje (codziennie rano). Sa tego plusy: serce i uklad krazenia sie wzmacnia, to samo z nogami i zawsze na wf mamy sprawdziany na 1000 m i chce w tym roku zrobic jakis rekord szkoly , a za rok moze poprawic. zdaje sobie sprawe, że przez bieganie może mi poleciec masa, ale jeśli biegałbym na czczo to tylko tluszcz by się spalal a po bieganiu zjadalbym od razu śniadanie. Co o tym sądzicie?



Temat: Bol serca przy Sulfasalazine

Od paru dni odczuwam silny bol z lewej strony klatki persiowej. Jak bardzo kuje, to prawie nie moge sie ruszac. Przeczytalam na opakowaniu, ze jednym z efektow ubocznych moze byc zapalenie miesnia sercowego. Ktos cos o tym slyszal? Przechodzil?
Miałam to samo!
Ja nie czytam już ulotek od leków, bo potem zauważam u siebie wszystkie skutki uboczne Brałam sulfasalazynę nie wiedząc jakie może powodować powikłania i też po 2 dniach stosowania - brałam 2 tabletki 4 razy dziennie z tego co pamiętam - pojawily się u mnie bóle w klatce piersiowej. Myślałam, że to może z wysiłku bo zaczęłam sporo biegać na uczelnię: 2-godzinny dojazd, potem bieganie tam na miejscu, zero czasu na posiłek i powrót. Z każdym dniem było coraz gorzej, aż zaczęłam się dusić, jakoś tydzień po rozpoczęciu leczenia sulfasalazyną. Serce waliło mi jak oszalałe, ciśnienie skoczyło na maxa, nie umialam złapać oddechu i się uspokoić, leżałam i łapałam powietrze jak ryba wyciągnięta z wody. Od razu trafiłam do lekarza, zaproponował żebym nie brała przez kilka dni nic, a potem żebym wróciła do leczenia ale z dawką zmniejszoną o połowę. tak też zrobiłam. Niestety znów po 2 dniach zaczęło mnie boleć w okolicach serca. Spróbowałam sobie sama ponownie zmniejszyć dawkę o połowę ale to też nic nie dało. Lekarz stwierdził, że branie jeszcze mniejszej i tak mi nic nie pomoże i kazał w ogóle odstawić sulfasalazynę.
Oprócz tego bólu miałam jeszcze drżenie rąk, bezsenność i pomarańczowy mocz
Zapisz się do lekarza, już teraz spróbuj może zmniejszyć dawkę, ale jak to nic nie da to się już więcej nie męcz bo sobie możesz zaszkodzić.
Pozdrawiam!



Temat: trening i zdrowe serce
Mam pytanie odnosnie biegania interwałowego.

Ponieważ uprawiam sztuki walki 3xtyg. chiałbym zwiekszyć swoja kondycję. Planuję 4 lub 5x tyg. bieganie od 10minut - pozniej wydłużyć do 30 minut. 100 m sprint, 200m trucht, 100m sprint...Biegi po leśnej drodze (ziemia). A może wydłużyć trucht.

Czy jest to dobry trening i czy powinienem zwracać uwagę na tętno, czy raczej nie przejmować się nim (mam nadzieję że nie nabawięsię żadnej arytmii serca). Buty mam lekkie nagrubej podeszwie nike air +wkładka iron men. Do tego ewentualnie 45 minutowe sesje na sali (wytrzymałosciowe, naprzemian pompki i i uderzenia na worek), czy to nie zaszkodzi sercu ?




Temat: Bieganie, a intelekt.
W jednym z czasopism (Focus {maj 2002}) przeczytalem kiedys pewien artykul o tematyce sportowej. Zacytuje kawalek artykulu:

"Na joggingu korzysta zreszta nie tylko serce. Ten zastrzyk ruchu jest nieoceniony dla intelektu - do takiego wniosku doszedl niedawno dr Kisou Kubota z japonskiego Uniwersytetu Fukushi. Jego zdaniem, jogging polepsza sprawnosc umyslowa mlodych mezczyzn. Przedstawil on wybranej ich grupie szereg prostych polecen, wyswietlanych na ekranie komputera. Wykonanie kilku polecen jednoczesnie poczatkowo przysparzalo badanym klopotow (udzial bledow wynosil 40%). W gronie uprawiajacych jogging wyniki z czasem sie polepszyly - az do 95 procent poprawnosci. W grupie milosnikow siedzacego trybu zycia pozostaly natomiast na tym samym poziomie."

Co z tego wynika? Bieganie nie tylko jest przyjemnoscia. Nie tylko poprawia nasze samopoczucie, ale rowniez moze pomoc w nauce. Czy to prawda?

Co o tym sadzicie? Byc moze juz slyszeliscie o tym dodatkowym plusie biegania?

Pozdrawiam.




Temat: Co z tym "Spichlerzem"?

Może bieganie od ściany do ściany jest w naszych oczach idiotyczne ? a skąd masz pewność ,że tak nie miało być . Jezus bardziej śmieszne rzeczy robił. Ot wtedy byś sie zgorszył co ?

Ani Jezus tego nie robił, ani Biblia tego nigdzie nie naucza ani nie daje przykładów takiego zachowania. Bóg jest Bogiem pożądku.


Ja też chyba widzę demona który siedzi ci na karku i każe krytkować sługi Boże

Jeśli nie możemy osądzać sług Bożych w świetle bożego słowa to zaczyna to przypominać KK...


Znasz serce tego człowieka ?

Serca człowieka nikt oprócz Boga nie zna, ale nikt tutaj nie osądza jego serca. Tego nie powinniśmy robić.
Ale powinniśmy osądzać cudze zachowanie i nauczanie w świetle Biblii. To nasze prawo i obowiązek jako chrześcijan.



Temat: WIOSENNE MAMUSIE 2006 R.:):):) VOL. 2
hej, ja worcilam od lekarza, mialam robione 3x badane serce-nie wiem jak to sie nazywa ekg? - taki zapis jak z ktg tetna plodu
a az tyle razy, bo cos zle wychodzilo myslalam ze umre, zaraz wyobrazalam sobie jakas wade cerca itp
no ale za 3 razem wyszlo wzorowo
dostalam skieroewanie do kadriologa na 18-tego stycznia
jak szlam sie zarejestrowac tam (a tam same dziadki w kolejce ) to pani pyta sie mnie czy dowod posiadam - bo mlodo wygladam i zreszta tu przewaznie starsi ludzie
no wiec dpowiem sie wszystkiego 18-tego
jutro ide na badanie krwi

a i okres dostaklam
zadzweonilam do M i powiedzialam ze nie bedzie mial coreczki-powiedzial szkoda bo juz sie cieszyl i powiedzial koledze ze chyba znowu tata bedzie- heh niedoczekanie jego

no wiec chociaz to dobre

a teraz mam zapisane jakies kropelki na kolatanie serca-takie uspokajajace
bo to chyba NA TLE NEROWOWYM, ale ona sama nie wie dokladie i kariolog ma powiedziec co mi dolega

Kasiuna wiec lacze sie z Toba w bolu
Madiunia ja tez jestem ciekawa jak mu sie udalo
Daj jak bieganie?
Aneczka nie tylko u Ciebie pogoda do d... u nas wieje, troche kropi



Temat: 1
Hej Majlo:)
Ja ostatnio za często mam te ataki a publicznego występu to sobie nie wyobrażam:) Nigdy nie zabieram nigdzie głosu raz zabrałam na wywiadówce u córki i tak się zaczęłam jąkać a serce mi tak waliło że teraz czy mi coś pasuje czy nie to siedzę cicho!!! Ja właśnie z psychoterapii wróciłam to się trochę podładowałam:) zaraz o kąpię dzieci, kolacja i na polko na bieganie ruszam:) to mnie ostatnio uspokaja:) Wczoraj nie biegałam bo nerwica ze mną wygrała ale dziś to nadrobię podwójnie:) Ciesze się MAJLO że zrobiłeś postępy, może mi kiedyś parę rad udzielisz:)
Anulko moja kochana gdzie jesteś bo juz za tobą tęsknię:) tak dawno my ze sobą nie rozmawiałyśmy:( No ale wybaczam ci bo wiem co ty dziś szykujesz ale cicho szasza. hahaha. Ty szalona dziewczyno!!!
Krysieńko a ty co tam u fryzjera wymyśliłaś??? Jakaś metamorfoza na główce??? Och jak ja bym tak chciała normalnie wyjść do fryzjera:( No może kiedyś mi się to uda...:) A mi za tydzień w piątek przepada terapia ze względu na święto:) Pierwszy raz od lutego będe 2 tygodnie bez pani psycholog:( już się boję :) Na szczęście mam WAS kochani i to dodaje mi sił. No i telefon do Ani:) mojej osobistej terapeutki:) tylko ze z psychologii to te nasze terapie nic wspólnego nie mają:)hihihi
Miłego wieczorku kochani:) ...Aniu relacja musi być!!! Czekam!!!



Temat: brzuch
Bushido, nie myl pojęć: bieganie i aeroby to tak jakby to samo;. bo trening aerobowy to szerokei pojecie.
żebyś to lepiej zorzumiałpowiem CI to w prostym jężyku: aeroby to każy trneing w któym serce pracuje na wysokim tętnie przez dłuższy czas. to jest: bieganie, rowerek, szybie chodzenie. a wiećź w słowie: aeroby zawiera sięjednocześnie wile rodzajó ćiwczńę.
najlepiej jakbyskupił rower stacjonrany albo bierznie. polecam osobiście rower.
kiedy ja szykowałem sie do zrzucenia 20 kg tłuszczu bo mnie zalało troche to specjalnie kupiłem rower na tą okazje. i szykwałm sie do tego 3 miesiaće(ąłcznie z zakupem suplemenów, i dopracowywaniem diety). wieć jak widziesz to nie jest takie łątwe, ż po prostu kupisz sobie kilka kapsułęk zjesz je i sruuu, jesteś pięny.
gdyby tak było to na plażach by sie roiło od takich wymarzonych sylwetek.

HMb to faktyczni bujda jak zauważyłęś. przeczytaj soie opis któegośz hmb w którymsz internetpwych sklepów. sam zoabcz co o nim wypisują, tylko nie wirz w ani jedno słowo. marketning nie zna granic przyzwpitości i nikt sie nie musis martwić czy napsize prawde, ważne żeby napisać troche prawdy a reszte zmyśłić.

zdr!



Temat: 1
Witam Wszystkich serdecznie!!
Nawet nie wiecie jak sie ciesze,ze znalazlam te forum.. Bo oczywiscie przeczytalam od deski do deski:)
Moja przygoda z nerwica zaczela sie prawdopodobnie w dziecinstwie.. Choc to moja wersja:p Mialam "ataki nocne" - tzn. budzilam sie w srodku nocy z uczuciem ogromnego strachu przed "czyms".. Ale mama przytulila- i przechodzilo.. Z czasem "ataki" pojawialy sie bardzo rzadko . Az do dzisiaj :(
Od 2miesiecy zaczely sie u mnie zawroty glowy, klucie serca, przyspieszony puls, dusznosci..itd... (co Wam bede o tym pisac- dobrze wiecie). No wiec zaczelo sie bieganie po lekarzach- poczawszy od neurologa az po laryngologa itd... Diagnoza- oczywiscie jestem zdrowa. Po kilku dniach, oprocz moich dolegliwosci somatycznych pojawily sie lęki :( I sie zaczelo: budzenie w srodku nocy, jakies dreszcze i obsesyjna mysl, ze albo zaraz sie udusze, albo serce sie zmeczy od tego kolatania itd... Przerazona tym wszystkim udalam sie w koncu do psychologa.
Jestem narazie po 2 wizytach.. Wiem,ze to dopiero poczatek.. i dluga droga przede mna.. A czasami jest naprawde ciezko.. Praca, studia, zero czasu dla siebie.. Pani psycholog mowi, ze wazny jest ODDECH, relaks... Ale ja nawet nie wiem czy potrafie sie zrelaksowac..
Kurcze.. Mobililzacja- pełna moblizacja potrzebna!

Pozdrawiam! i dolaczam do was:)



Temat: GP Chin 2009
Wyścig ciekawy. Wspaniała jazda obu kierowców Red Bulla i dublet. Trzeba oddać Vettelowi, że jest świetnym kierowcom i w deszczu radzi sobie wspaniale. Brawny nieco gorzej w deszczu, nie tak błyskotliwie, jednak świetne auto pozwoliło dojechać Buttonowi na trzecim miejscu a Barrichelo na czwartym. Kiepska jednak postawa Renault po wczorajszym dniu myślałem, że będzie lepiej.
Najbardziej szkoda mi Sutila, miałem nadzieję, że wreszcie zdobędzie pierwsze punkty, jednak się nie udało.
Teraz może o BMW. Ci co tak jadą na Roberta to odnoszę wrażenie dzieciaki, które w życiu nie prowadziły samochodu, a już na pewno nie w deszczu. Tak jak powiedział Maurycy w studio Polsatu ci co jechali w deszczu z zepsutymi wycieraczkami mają jedynie blade pojęcie co to za uczucie. Ja jechałem i wiem o czym mówię. Jazda 80 km/h bez wycieraczek to jak bieganie z zamkniętymi oczami, serce tak wali, ze gały na wierzch wychodzą, starasz się coś wypatrzeć a widzisz jedynie na 20m przed samochodem. Właściwie nie ma czasu na reakcję. Jesteś tak napięty, że po wszystkim masz wrażenie, ze pchałeś ten samochód. Robert w tym momencie jechał dobrze był już na 10 pozycji no i BAAACHHHH. Także kolizja Roberta z Trulim nie jest niczyją winą. po prostu zwykły incydent wyścigowy, tym bardziej, ze jak ktoś mówił Truli jechał aż 7s wolniej od Roberta więc czasu na prawdę nie było. Do tego jak sam Robert powiedział wpadł w wodę było "0" hamulców. To wszystko strasznie wyglądało. Serce mi zamarło. Trudno takie są wyścigi.



Temat: M jak Miłość a bieganie
Witam...zapewne wtajemniczeni wiedzą o co chodzi, jaden z bohaterów tego serialu zmarł na serce (zawał). Dlaczego o tym piszę...ponieważ w dzisiejszym odcinku był miły akcent jak dla mnie... pokazany był JOGGING w tym serialu jako (tak myślę) zdrowa "forma" ruchu, która zapobiega zawałowi...(nie wiem czy ta scenka miała dać coś do myślenia odbiorcom)

Czy po tym odcinku serialowi MjakMiłościowicze zaczną biegać i będziemy "zabijać się" w parkowych alejkach? pozdrawiam wszystkich runnerów...

bardzo ciekawy jestem komentarzy (jak będą......... ? )

p.s. może od teraz nie będą na mnie dziwnie patrzeć jak biegnę...że co to za wariat....NO Comment)

RUNNING IS LIFE




Temat: Toruńska Kampania Prozdrowotna "Miesiąc dla Zdrowia&
Toruńska Kampania Prozdrowotna "Miesiąc dla Zdrowia"
1 do 31 maja

http://www.tkkf.maraton.pl/miesiac/index.html

Przebieg Kampanii będzie realizowany wg poniższych haseł

co poniedziałek - "Droga do zdrowia - zacznij od poniedziałku"
- dyżury w siłowniach kulturystycznych, fitness klubach i na boiskach,
spotkania amatorów biegania - Maraton na raty

co wtorek - "Racjonalne żywienie"
- Zespół Szkół Gastronomicznych zorganizuje porady nt. zdrowej
żywności, w kilku restauracjach i kawiarniach będzie można
skosztować zdrowego jedzenia, zdrowe jedzenie dla biegaczy
i kulturystów

co środę - "Cholesterol, otyłość, nadwaga"
- spotkania z lekarzami na sali gimnastycznej oraz w przychodniach
zdrowia badania na poziom cukru i cholesterolu
- propagowanie "zdrowego jedzenia"

co czwartek - "Serce sportowe" - Dzień bez papierosa
- czwartki lekkoatletyczne, test Coopera i maraton na raty
- porady kardiologiczne

co piątek - "Stres - nie martw się"
- spotkania z psychologiem, stres a kultura fizyczna
- życzliwość dla innych - zachowanie postawy copingowej

co sobotę - "Minuty między życiem a śmiercią"
- Szkoła Ratownictwa dla wszystkich
- happeningi ratownicze

co niedzielę - "Zdrowie i sprawność dla każdego"
- wiosenne pikniki, bieganie na świeżym powietrzu
- maraton na raty



Temat: Always look on the bright side of life :-)
Chciałam zabrać Andiego, nawet mu proponowałam żeby posiedział na ławeczce albo spacerował, ale stwierdził że 2 godziny temu wrócił z pracy i no jak to, ma już znowu wychodzić?? Więc pal licho, poszłam sama. Tutaj jest jednak dość bezpiecznie, tylko że park jest zupełnie nieoświetlony. Jedyne światło jakie dociera to z knajpy w środku parku i otaczających go ulic... ale sam park jest wielki, pełen starych i dużych drzew no i ciemności swoje robią. Zwłaszcza jak biegłam przy krzakach nad rzeczką to serce mi waliło jak głupie nie tylko ze zmęczenia Potem już biegałam wzdłuż jednej niezakrzaczonej ścieżki, za to przy niej jest dużo rzeźb - ludzi w różnych pozach i niestety też mnie zdołały wystraszyć
Przynajmniej adrenalinka mi podskoczyła

Kolejne bieganie mam w planach jutro, Andie jutro ma wolne więc nie będzie wymówki że dopiero co z pracy wrócił

A ja na dzisiaj nie mam jeszcze jakoś planu... na razie sobie słuchałam (dla odmiany) niemieckiego radia i ogarniałam chałupę Teraz chyba czas na naukę... albo orbiterek, nie umiem się zdecydować i dlatego najpierw przyszłam na forum popisać




Temat: Co będzie po E III ??
Słówko ode mnie.

Ktoś kilkakrotnie zaliczył mnie na tym forum jako wyznawcę Kościoła Gwiezdnych Wojen, ale ja szybko wyprowadzę Was z błędu. Popełniam małą herezję, ale dla mnie CW to absolutne dno. Z całych dwóch pierwszych serii może trzykrotnie serce zabiło mi mocniej (scena pożegnania Anakina z Amidalą, gdy odlatuje swoim stateczkiem, ceremonia i szkolenie młodej Jedi na Ilum (chyba nie pomyliłem nazw), oraz rozmowa i krótka potyczka miedzy młodą wojowniczką a Dooku w jego kryjówce już po uprowadzeniu). Reszta to zdziecinniałe fascynacje POTĘGĄ (skoki na kilometry, bieganie po pionowych ścianach, wielkie bitwy bez sensu, wielkie bronie bez sensu, Threepio wychodzący bez szwanku po eksplozji, Windu bijący pięściami po droidach (a pamiętacie jak zareagował Kenobi, gdy kopnął Grievousa?)) - eh. Ale w końcu to serial emitowany na CN.

Epizody 7-9? Ja z chęcią ujrzałbym Trylogię Pewnego Chissa , ale obawiać sie można raczej NJO i apokaliptycznej wojny z Vongami. Wiecie - księżyce niszczące inne planety, eksterminacja Jedi przez biomechanicznych najeźdźców, takie tam sztampowe zagrywki a`la Hollywood. Coś jak połączenie Predatora z Dniem Niepodległości.

Co do pomysłu z ukazaniem poprzednich przygód Yody i Ciemnej Strony. Zdecydowanie optowałbym za sfilmowaniem Małej Wojny Sithów, niż za rozbijaniem kolejnej prawdy, wg której po ucieczce Dartha Bane`a z pogromu istniał tylko jeden mistrz i jego uczeń (a jak wiemy, Yoda wcześniej nie poznał tożsamości Sidiousa, ani jego mistrza). Zresztą jeżeli akcja miałaby miejsce 40 lat przed MW, to czy słowa Maula "Nareszcie nadszedł czas zemsty" nie byłyby troszkę na wyrost (w skali czasu trwania konfliktu Jedi-Sith)?



Temat: Salonik polityczny
Krytyka dla krytyki by brzmiala: "Giertych jest zly, bo jest zly." Brzmi: "Giertych jest zly, bo jest ksenofobem i faszysta".
Aha, ja sie nie dopominam o mature z Hari Kriszna, tylko protestuje przeciwko maturze z Kosciola Katolickiego (swoja droga tez nie jest potrzebna zeby dostac sie na studia - zadna uczelnia jej nie wymaga - bo jej nie ma wprawdzie, ale to taki sam argument jak Bolzza, ze zadna uczelnia nie wymaga matury z Islamu ).

A co do ograniczania WF, to dla mnie odpowiedz jest bardzo prosta - wystarczy spojrzec ile mamy zatluszczonych dzieci. Tylko jest jeszcze jeden problem - u mnie w liceum polowa chlopcow z klasy miala dozywotnie zwolnienie z WF od znajomego lekarza. Jak kiedys przyszlo nam jechac na wycieczke, to wiekszosc z nich nie umiala lapac pilki, przewracala sie biegnac po rownej drodze, a jeden kolega cierpial na zanik miesni, bo jezdzil samochodem smieci wyrzucac (lekarz mu spacery zalecil, ale nie za dlugie, zeby mu serce nie stanelo z wysilku). Poza lekcyjne zajecia sportowe to jezeli dobrze pamietam byl poziom dla ludzi, ktorzy grali w cos non stop, bo u nas w juniorskim sporcie tez sie liczy tylko wygrywanie, a nie zabawa. Poza lekcjami to moze byc kolko teatralne, albo recytatorskie, a nie elementarne zajecia, na ktorych sie czlowieka uczy tak elementarnych rzeczy jak bieganie, skakanie i lapanie pilki (przepraszam, ale dla mnie nieposiadanie tych umiejetnosci to kalectwo poprostu).



Temat: KONIE ACHAŁTEKIŃSKIE

Powiedzcie jak to jest w końcu z tym charakterem achałów, czy stwierdzenia o ich rzekomo marudnym charakterze nie należałoby między bajki włożyć?
Mają mocny charakter i nie można ich do niczego zmusić. Są indywidualistami. Czasem potrzeba długich negocjacji Ale za okazane serce, potrafią się odwdzięczyć niesamowitym oddaniem, przywiązują się i szybko uczą się rozpoznawać osobę, która poświęca im czas


Myślicie, że jest w PL ktoś kto dałby radę wytrenować achała do wyścigów?
Najpierw tych achałtekińców musiałoby być w Polsce trochę więcej Żeby było dla kogo organizować gonitwy. Chyba że chcesz zawieźć takiego delikwenta na bieganie do Rosji


A co z czemiponatem achałów w naszym polskim grajdołku, że tak naiwnie zapytam..?
Hodowla AT w naszym kraju praktycznie nie istnieje, rasa jest bardzo mało znana (a szkoda), więc takie imprezy jak na razie, nie mają racji bytu. Trzeba poczekać ładnych "kilka" lat, żeby coś ruszyło. Stadko Jacka pewnie się powiększy, miejmy nadzieję, że przybędzie też entuzjastów tej rasy, którzy zwiększą ich pogłowie w Polsce



Temat: 1
Witajcie.Od tygodnia codziennie wychodzę z domu,nie zdarzało to się od wielu miesięcy.Jednak postanowiłam coś zrobić ze swoim życiem,a nie czekać na cud,który bez pracy nad sobą nie nadejdzie.Na tych spacerkach codziennych różnie bywa:raz jest miło,raz strasznie.Zdaję sobie sprawę,że po tak krótkim czasie nie mogę liczyć na wielką poprawę.Jednak zastanawia mnie coś co się ze mną dzieje za każdym razem,gdy wracam do domu.Gdy wchodzę na klatkę schodową zaczynam się czuć jak sprinter przed startem,serce mi wali jak szalone i wtedy zaczynam biec.Gdy dobiegam na czwarte piętro to jestem prawie nieprzytomna ze zmęczenia.Próbowałam to jakoś opanować,iść powoli,ale wtedy pojawiają się zaburzenia równowagi i mam wrażenie,że zaraz upadnę.Zrozumiałabym to gdyby te objawy pojawiły się przed wyjściem z domu a nie kiedy wracam po spacerze i właściwie już prawie w tym domu jestem.Jednak to bieganie po schodach mnie nie zniechęca,postanowiłam,że i tak będę wychodzić,może z czasem nerwica przestanie mnie tak poganiać?



Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help
witam wszystkich
proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości plastycznej"
pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć sensownego.
sprawa życia lub śmierci albo raczej, wycieraczki zamiast łoża i bieganie
wokół śmietnika zamiast ciepłego obiadku.
miejcie serce, wszak zima za oknem
andrzej




Temat: Dog Niemiecki
Wielkie dzięki za opis! Wychodzi tyle, bo jedna tabletka kosztuje 3,50 zł a bierze dwa razy dziennie po 1,5 tabletki. Mam nadzieję że mu przejdzie, bo nam serce pęka jak na niego patrzymy, chociaż nie jest podobnież bardzo źle i nie powinniśmy się martwić. Ma cały czas ochotę na bieganie a to dobra oznaka, bo gdyby było coś poważniejszego to niemiałby takiej werwy. Trudno mi utrzymać go w domu. Tylko to wylizywanie...., wygląda wtedy tak biednie I mam jeszcze jedno pytanie. Gdyby Arion dostawał przez cały czas Karmę Royal(jak twierdzą jego poprzedni właściciele) to czy było by możliwe, zeby rósł jeszcze tak intensywnie w tym wieku? Po powrocie do hodowcy urósł w pierwszym tygodniu pobytu u nich 7 cm w kłębie. U mnie przez ostatnie dwa tygodnie tyłek poszedł mu w górę jakieś 8-10 cm? Wygląda to tak, jakby u nas dopiero dostał solidne jedzenie i zaczął śmigać w szybkim tempie. Moja wet. sądzi, że gdyby dostawał cały czas Royala, to rósłby w miarę równomiernie i w tym wieku mógłby oczywiście jeszcze rosnąć ale nie tak bardzo



Temat: Pręgierz

to przez nadmiar sportu, liki.
a właśnie, że nie. bieganie daje mi coraz więcej radości. coraz lepiej radzę sobie z oddechem. większość dystansu przebiegam na równomiernym oddechu biegowym, a nie sapię jak pies po ruchaniu (co najważniejsze przychodzi mi to naturalnie). serce też mi się coraz szybciej regeneruje i schodzi do naturalnego pulsu, jest dobrze ;]
jedno co mnie martwi to kości i stawy, za pięć do sześciu tygodni mogę nabawić się niezłej kontuzji, jak dalej będę tak traktował rozgrzewkę :/




Temat: Kfiatki z sesji...
D&D
Wczorajsze myśli Troksara barbarzyńcy, gdy został zamknięty w więzieniu(znowu) za bieganie po Baldur's Gate w samej przepasce biodrowej:
- A co jak będę tu siedział długo?
Mijają 2 godz.
- Hmm.
Mija 1 godz.
-Zjadłbym coś.

Minął 1 dzień o chlebie i wodzie, więc Troks postanowił wykorzystać swą kapłańską moc: Porozmawiał z przelatującą mewą:
-(mewa) Rrryybka!
- (Troksar)Nie! Nie rybka! Znajdź moich przyjaciół w gospodzie "Serce Driady" i przyprowadź ich tu!
-RRRyyybka!

No i mewa odleciała...
Następnego dnia Troks użył duchowego młota i rozwalił ścianę. Wtedy właśnie odkrył,że 40 metrów pod nim jest woda i ostre skały.

Dzień 3.
Troksar modlił się całą noc do Tempusa, ale to nicnie dało( linia była zajęta...?). Ale na szczęście kompani zaczęli go szukać (szybcy są). Wykupili go z paki, a gruzy ściany ( na ruinach której wciąż suszyła się malusia rybka od mewy )... Strażnik kupił bajkę idioty:
- Panie strażniku! Ona tu już była!



Temat: PÓŹNOLETNIE POPOŁOWINKI
KWIATUSZKU
W każdej chwili, zawsze ,wszędzie
Niech Ci w życiu dobrze będzie
Niech Cię dobry los obdarzy
Wszystkim o czym serce marzy!
STO LAT

Agusia :koniczyna: za jutrzejsza wizyte, abys przyniosla nam z niej same radosne wiesci

Jeszcze szybki meldunek z frontu Z naparem z lisci malin lipa totalna. Opilam sie go jak glupia i zamiast cos sie ruszyc to wszystko ucichlo. Nawet bieganie po schodach nic nie dalo Dzisiaj zrobie jeszcze jedno podejscie, ale jak efekt bedzie taki jak teraz to sie poddaje.



Temat: Assassin Creed
Gra bardzo wciągająca choć krótka można ja przejść w 2 dni jak ktoś dobrze przysiadzie.Akcja gry rozgrywa sie w czasie krucjaty Ryszarda Lwie Serce do Jerozolimy .W trakcie średniowiecznej przygody zwiedzimy całkiem spory kawałek Bliskiego Wschodu. Większość akcji dzieje się w trzech miastach: Damaszku, Jerozolimie i Akce.Nasz bohater Altair należy do zakonu Assassynow jednak grę zaczynamy z ograniczona ilością broni ponieważ popadliśmy w niełaskę naszego przywódcy który w celu rekompensaty za nasze działania zleca nam misje zabicie 9 osób. Wraz z wykonywanymi zadaniami dostajemy nowe bronie. Gra jest bardzo realistyczna trzeba bacznie uważać na swoje ruchy najbardziej co mi sie spodobało to ze możemy zabić kogo chcemy w taki sposób ze nikt tego nie zobaczy i odejść spokojnie. Kolejnym fajnym dodatkiem jest bieganie po dachach i wspinaczka po ścianach dodatkowo mamy rożne kombinacje ataków mieczem czy sztyletem gra naprawdę wciągająca i ciekawa polecam:)

PS. Grafika boska:P



Temat: Kupować czy budować? Koszty budowy.


| Planujemy wydać około 350000zł na nowy dom, może być nawet i bliźniak ale
| raczej nie szeregowiec. Za taką kwotę można już kupić dom w interesującej
| nas okolicy ale nie szyty na miarę. Z kolei budowanie obawiamy się bo:

[...]
Proponuję wybrać projekt i zrobić konkurs ofertowy na budowę domu pod klucz.
Pozostanie Ci jedynie bieganie na działkę i pilnowanie szefa budowy, czyli
będziesz jeździł w jedno miejsce i ścigał jednego człowieka / jedną ekipę :)
Sądzę, że powinniście się zmieścić w założonej kwocie, choć jeszcze
pozostaje kwestia działki.


dodam tylko że jak najbardziej budować nie ma nic przyjemniejszego jak
wprowadzic się do domu w którym każde rozwiazanie jest Twoje, serce
rośnie, w końcu to jest dzieło życia
jeżeli chodzi o kwotę to te 350000 powinno wystarczyc tak na 250 m2 przy
ekipie pod klucz ale to jeszcze kwestia szczegółow typu jaki materiał,
kształt dachu itd.
poradzę tylko na koniec że "śpiesz sie powoli"
przemyśl z żoną (to nie zwykle ważne:) na spokojnie każdy aspekt nowego
domku co bys sobie nie pluł póżniej w brodę
Pozdrawiam O.P.





Temat: Czy sprzata Pan/Pani po pupilku?


Hmm, no nie bardzo rozumiem co chciałeś przez to powiedzieć. Sugerujesz, że
psa mieszkającego w bloku trzeba na spacer wyciągać siłą? Również nie
jestem/byłem psem, ale wcale nie jestem przekonany, że  nim będąc wolałbym
bieganie po nawet dużym podwórku od długich spacerów.


Na Sadybie w części willowej biedne pieski marzną na ogródkach,stoja przy
bramach,a mnie się serce ściska,że one marzną,a ich "państwo" wygrzewają
się w mieszkaniach.


Uważałbym z takimi generalizacjami, ale rozumiem, że po Twoich
doświadczeniach z mieszkaniem w bloku wszelka dyskusja nie ma sensu. Z
drugiej strony nigdy nie byłem na Wrzecionie, więc nie wiem kto tam mieszka.


Na Wrzecionie mieszka moja rodzina...W bloku 4-ro piętrowym.Mieszkanie
bardzo ładne,3 pokojowe,więc niech ten Paweł nie pisze głupot...Nikt go
nigdzie nie zaprasza,to i nie wie jakie są mieszkania i jak ludzie
mieszkają.





Temat: Dlaczego właśnie szczur?
Dlaczego szczur,bo w tak małym ciałku mieści się tak ogromne serce,które potrafi odwzajemnić przyjaźń człowieka na tylko swój właściwy szczurkowi sposób;
przez szczurze podgryzanie,przez radosne bieganie,przez siedzenie na ramieniu,przez indywidualizm charakteru,przez łzy wypłakane gdy choruje,przez to spojrzenie,które przyciąga mój wzrok.



Temat: Co z gryzącym szczurem?
Biorąc zwierzę naprawdę liczmy się ze wszystkim - nawet jeśli chodzi o szczury z hodowli, które także mogą np. problemy hormonalne i przez to także mogą ugryźć. Jeśli już jednak zdecydowaliśmy się przyjąć do domu szczura - to, na Zeusa, nie wywalajmy go z domu bo nie jest przytulaśny! To jest zwierzę, żywa istota, ze swoim umysłem, przeżyciami, a także i problemami. Ja oswoiłam Lenina - i jak na niego patrzę, jak się bawi, jak cieszy - to aż serce mi rośnie z radości. Lenin nie stał się nie wiadomo jak przytulaśny, ale ja nigdy nie wymagałam od moich zwierząt tego. Jeśli lubią głaskanie, mizianie - ok. Jeśli od miziania wolą bieganie i zajmowanie się współtowarzyszami z klatki - też ok. Szanuję to. Nie oczekuję niczego od moich szczurków. Ja im daję to co najlepsze, a one są szczęśliwe. I różne - jedne lubią się miziać, inne mniej lub wcale. Lenin nawet jak gryzł, to był przez nas strasznie kochany. I nadal jest, bo nie jest rzeczą, maskotką spełniającą naszą listę wymagań. Takiej listy nie ma i nigdy nie będzie.



Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help


zajrzyj do Skubiszewskiego - Wstęp do Historii Sztuki
Na temat twórczości artystycznej i co to jest pisali także
Tatarkiewicz, Wolflin, Rzepińska,
bardziej współcześnie był jakiś art. prof. Porębskiego
powodzenia
Xan

| | | witam wszystkich
| | proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości
| | plastycznej" pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć
| | sensownego. sprawa życia lub śmierci albo raczej,
| | wycieraczki zamiast łoża i bieganie wokół śmietnika zamiast
| | ciepłego obiadku. miejcie serce, wszak zima za oknem andrzej

| oczywiscie o ile chcesz przyjac psychologiczna koncepcje
| tworczosci sztuk plastycznych :)


Polecilbym Tatarkiewicza "Dzieje szesciu pojec" (w historycznym ujeciu)
Maria Golaszeska "Zarys estetyki" i ewntualnie "Estetyka wspolczesna"
Pierre Bourdieu "Reguly sztuki" - bardziej literacko, ale warto :)
R. Schusterman "Estetyka pragmatyczna"
B. Dziemidok, Glowne kontrowersje wokol estetyki wspolczesnej"

no i mozna by mnozyc, ale chyba wystarczy... Jezeli temat interesuje
Cie powazniej proponuje zaczac od Tatarkiewicza... (ale nie
poprzestawac na nim!!!!!)





Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help
zajrzyj do Skubiszewskiego - Wstęp do Historii Sztuki
Na temat twórczości artystycznej i co to jest pisali także Tatarkiewicz,
Wolflin, Rzepińska,
bardziej współcześnie był jakiś art. prof. Porębskiego
powodzenia
Xan

| nie mam niestety definicji pod ręką, ale może poszukaj w książkach
| W. Limont, ona zajmuje się twórczością plastyczną. może też S.
| Popek?generalnie psychologowie zajmujący się twórczością
| plastyczną. pozdro
| sea
| | | | witam wszystkich
| | proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości plastycznej"
| | pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć sensownego.
| | sprawa życia lub śmierci albo raczej, wycieraczki zamiast łoża i
| | bieganie wokół śmietnika zamiast ciepłego obiadku.
| | miejcie serce, wszak zima za oknem andrzej

| oczywiscie o ile chcesz przyjac psychologiczna koncepcje tworczosci
| sztuk plastycznych :)





Temat: MATURA - temat zbiorczy
O, widzę że nie tylko ja wpadłam na genialny pomysł o filologii fińskiej jako drugim kierunku x) Ale wiecie co? Wiadomo, że ciężko to pogodzić, ale jeśli studia dają prawdziwą radochę (jak mi obecne), a nie były wybrane tylko pod kątem przyszłej kariery, to myślę sobie, że bieganie z jednej uczelni na drugą nie musi być wcale jakoś niesamowicie straszne...
Tja, zobaczymy co powiem, jak już zacznę ten drugi kierunek :]
W każdym razie mam na roku sporo takich 'dwukierunkowców' i właśnie ci, którzy mają serce do tego, co studiują, wcale nie narzekają, a wręcz osiągają niezłe wyniki. Na pewno to trochę kwestia naszego luźnego kierunku... A inna sprawa - lubię mieć dużo na głowie, jakieś oznaki ADHD u siebie ostatnio wykrywam, więc powinnam podołać xD

No, a w ogóle by mieć szanse w rekrutacji na FF, złożyłam wczoraj deklarację maturalną jęz. polski poziom rozszerzony x)



Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help
nie mam niestety definicji pod ręką, ale może poszukaj w książkach W.
Limont, ona zajmuje się twórczością plastyczną. może też S. Popek?generalnie
psychologowie zajmujący się twórczością plastyczną.
pozdro
sea

witam wszystkich
proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości plastycznej"
pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć sensownego.
sprawa życia lub śmierci albo raczej, wycieraczki zamiast łoża i bieganie
wokół śmietnika zamiast ciepłego obiadku.
miejcie serce, wszak zima za oknem
andrzej






Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help


nie mam niestety definicji pod ręką, ale może poszukaj w książkach
W. Limont, ona zajmuje się twórczością plastyczną. może też S.
Popek?generalnie psychologowie zajmujący się twórczością
plastyczną. pozdro
sea
| witam wszystkich
| proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości plastycznej"
| pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć sensownego.
| sprawa życia lub śmierci albo raczej, wycieraczki zamiast łoża i
| bieganie wokół śmietnika zamiast ciepłego obiadku.
| miejcie serce, wszak zima za oknem andrzej


oczywiscie o ile chcesz przyjac psychologiczna koncepcje tworczosci
sztuk plastycznych :)





Temat: (OT) definicja twórczości plastycznej help
;) fakt, ale to jest tylko jedna z możliwości. łatwiej jest chyba znaleźć
definicję twórczości niż twórczości plastycznej. no to może do tego
Białostocki, Zwolńska..?
pozdro
sea


| nie mam niestety definicji pod ręką, ale może poszukaj w książkach
| W. Limont, ona zajmuje się twórczością plastyczną. może też S.
| Popek?generalnie psychologowie zajmujący się twórczością
| plastyczną. pozdro
| sea
| | | witam wszystkich
| proszę was o pomoc w zdobyciu definicji "twórczości plastycznej"
| pogooglowałem i nic mi się nie udało znaleźć sensownego.
| sprawa życia lub śmierci albo raczej, wycieraczki zamiast łoża i
| bieganie wokół śmietnika zamiast ciepłego obiadku.
| miejcie serce, wszak zima za oknem andrzej

oczywiscie o ile chcesz przyjac psychologiczna koncepcje tworczosci
sztuk plastycznych :)






Temat: Miot "A" Ratteria Rataty
W kwestii jakichkolwiek zdjęć...
Jakieś zrządzenie sprawiło, że na pół godziny przed opuszczeniem Krakowa, kiedy maluchy były już z nami, opuścił nas.. aparat. Wybitnie prawdopodobne, że w zamieszaniu, pośpiechu na pociąg, odbieraniu rzeczy z przechowalni, bieganie po tym wciąż skomplikowanym jak dla mnie dworcu, znalazł się ktoś wybitnie łasy na nieswój sprzęt... szkoda zdjęć zrobionych w Krakowie, a tym bardziej tych, które już mogłabym małym porobić tutaj, bo niesamowite pozycje przybierają...tak więc, póki na załatwię czegoś zastępczego, nie zmolestuję znajomego... mogę donosić o panienkach jedynie słowem pisanym..

A panienki.. wariują, głównie nocami. Tłuką się nieprzyzwoicie, dziś zrzuciły półkę, domek i dobrały się do poidła. Piszczały, przewalały się, by nad ranem (kiedy oczywiście zadzwonił mój budzik) zasnąć przytulone do siebie
Są szalone, temu nikt nie zaprzeczy.
Wczoraj na pierwszym spacerku (a właściwie na trasie sprinterskiej) poznały panią starszą - Kirę i wlazły pod biedaczkę we dwie Zatem Kira cmoknęła, fochnęła się i poszła sobie. Małe pozyskują sobie serce mej mamy, co jest niesamowite tym bardziej, że mama boi się panicznie szczurów
A szczerze? strach pomyśleć, co będzie, gdy odkryją jak zejść z kanapy



Temat: Mirror"s Edge

Faith w wersji real=====>KLIK ME
Niezła jest

Właśnie dziś przyszło do mnie Mirror`s Edge. Pierwsze screeny, trailer, info - odrazu czułem, że ta gra do mnie trafi. Powalająca stylistyka. Na pełnej wersji nie zawiodłem się - grafika to może nie jest Gears of War 2 ale tutaj liczy się coś innego, stylistyka - wysoki kontrast, nasycone kolory i lekka "plastikowość" wszystkich obiektów. Włąsnie taki typ grafiki w ME mnie urzekł. Gra ma też wyrazisty klimat, ale tak naprawdę ciężko się w niego wczuć, bo... ciągle biegniemy. Bieganie sprawia tak wielką radość, że nie da się tego opisać słowami - trzeba zagrać Walka wręcz jak i bronią jest dosyć staroświecka, dlatego najlepiej jej się wystrzagać... Na plus też time triale - wykręcanie coraz lepszych czasów i szukanie alternatywnych możliwości dobiegnięcie do checkpointa sprawia radochę. Bardzo podoba mi się to, wa jaki sposób twórcy oddali to poczucie "bycia gonionym". Poprostu czuć adrenalinkę i serce bije mocniej, gdy biegnie za nami kilku strażników, a my skaczemy z dachu na dach... Świetne wrażenie i właśnie coś takiego lubię w grach wideo.

Po przejściu gry napisze jakąś obszerniejszą "reckę"

[ Dodano: Czw 15 Sty, 2009 ]



Temat: ćwiczenia w domu?

w kadym bądż razie, żadna z nich nie ejst cudownym sposobem na zrzucenie boczków.

Joe opracował wielezasad po kątem ćwiczeńsiłwych. A6W jest też napisana pod kątem siłowym, ćiwczy sie w nich brzuch. to nie ma wiele spólengo ze spaniem tłuszczu. sama nazwa czynności mówi: spalanie (utlenianie) kwasó tłuszczowych. do tego potrzeba wysiłku (aeroby: biegnaie, rower),. jednak zmartwie Cie: jeden gram tłuszczu daje 9 kcal, dlatego tak trudno go spalić. i samo bieganie nic nie da tzn: wzmocni serce, poprawi wydolniśc, ale do procesu spalania może w ogle nie dojść. Zajżyj do działu: DIETA i w podiwesonym posćie jest artykuł o ZBILANSOWANEJ DIECIE REDUKCYJNEJ. rzeczytaj punkt na temat LEPTYNY, i wyjaśni Ci sie, czmu diea jest tak ważna.

zdr!



Temat: Druid Elementalista PvP by KebabKiller
Broń: Hoto - Serce Dębu (Ko + Vex + Pul + Thul) w knucie, najlepiej eteryczne.

Wizz 7/9/9 też dobry

Hełm: Krucza Wiedza
Czemu?: Jest to bardzo dobry hełm dla elementalisty, ponieważ ma +3 do wszystkich umiejętności żywiołów i +7 do przywołania kruka.

czako lub jakiś rare circ ale nie raven lore

Ręce: Tutaj można by się spierać. Najlepsze będą Drakule przez kradzież życia i many co czasem nas może uratować.

lol? a fcr to skad weźmiesz? magefisty only...

Buciki: Tancerz Cieni
Czemu?: Przez magiczne +25 do zręczności, co polepszy nam bloka i 35% szybsze bieganie przez co będziemy szybsi niż niektóre postacie, co się bardzo przydaje w starciu z czarodziejką, która używa teleportu.

widziałes ich str req? only sandy lub ww

Amulet: Kalejdoskop Mary
Czemu?: Przez +2 do wszystkich umiejętności, oraz +5 do wszystkich atrybutów i +30 do wszystkich odporności.

...lub jakiś nice crafcik

Pierścienie: Bul Kathos + kruczy lód
Czemu?: Otóż za +1 do wszystkich umiejętności, duży kop do many, oraz kruczy za +20 do zręczności, +40 do many i nie można zamrozić, co nam ułatwi walkę z czarkami i innymi zamrażającymi postaciami ^^

króczy + soj to podstawa dopiero na poszczególne chary zmieniasz ringi

Tarcza: Duch - Monarcha (Tal + Thul + Ort + Amn)
Czemu?: + 2 do umiejętności, +118 do many, +22 do żywotności, 35 resów od błysków i trutki i lodów

gz bloku ze spiritem, imo storm soced 15@/-15 req jest nce

Ogólnie to lipa:< tragicznie opisane walki PvP
Ocena: 3/10 na zachęte



Temat: Co na zakwasy?
To nie jest prawda, że lekki trening jest lepszy niż "leżenie i dogorywanie".
Zależy od przemęczonej czy zmaltretowanej partii ciała.
Na przykład ja obecnie mam często przeciążone barki, nawet bardzo lekki trening następnego dnia, gdzie barki pracują powoduje problemy w regeneracji.
Niestety w tym przypadku albo bieganie albo leżenie.

Aspiryna raz w tygodniu jest zalecana na serce ...



Temat: Cel uświęca środki
Słuchała uważnie wciąż się przyglądając karczmarzowi, gdy nagle i nieoczekiwanie padło to słowo...

"Jeden z najwygodniejszych"

To stwierdzenie było mocnym kontrastem do ogólnego burdelu jaki tutaj panował. Pobudziło to serce jak i mózg do nieznacznie szybszej pracy.

- Zgoda. - Wymamrotała natychmiast cicho pod nosem.

Te słowa nie musiały dochodzić do uszu kolesia za ladą, bowiem nie one były najważniejsze, acz nie tak bardzo jak te dwie złote monety, które Baiken wygrzebywała z torby. Chwyciła je i prędko wyciągnęła dłoń do karczmarza, nawet jakby czekając, by odebrał zapłatę.

Chociaż luksus jest to dość względne określenie... Choć zawsze leprze to niż bieganie po ciemku na dworze.



Temat: Kwestionariusz forumowy
Imię: Anita

Ksywki: Kościk (nie lubię tego)

Miejsce zamieszkania: dom

Kontakt: jest podany

Hobby: książki, muzyka, kino, spanie ;]

Sport: koszykówka, siatkówka, piłka ręczna, bieganie

Plany: Co gimnazjalistka ma napisać? Zamierzam zdać studia i wyprowadzić się z Polski

Ulubione:
zwierzęta: psy, koty domowe i dzikie, niedźwiedzie
kolory: czarny, ciemno zielony
muzyka: 2Pac, Akon, Ania Dąbrowska, Black Eyed Peas, Dr. Dre, Eminem, Flipsyde, Ice Cube, Mattafix, Norah Jones, Snoop Dogg, The Rza, Xzibit
filmy: Kill Bill, Pulp Fiction, Urodzeni mordercy, Efekt motyla, Przerwana lekcja muzyki, Gia, Waleczne serce, Potwory i spółka, Timon i Pumba (bajka z dzieciństwa jeżeli tak można powiedzieć w moim wieku), Kolekcjoner kości, Sin City, Buntownik z wyboru, Nazywał się Begger Vance, Diabeł ubiera się u Prady, Shrek, Wtajemniczenie, Troja, Gladiator, 300
owoce: prawie wszystkie ; nie widzę sensu wymieniać

Uwielbiam - ciszę i spokój, wolność, ciepło, oglądać filmy, słuchać muzyki, czytać, robić co mi się podoba, bać się

Nie znoszę - chamstwa, obłudy, głupoty, owadów, hałasu, narzucania mi czegokolwiek, zapominać o ważnych rzeczach, chorować, wstawać rano do szkoły

Jadam: często nocą

Światopogląd : katoliczka ; pogląd polityczny ciągle sobie wyrabiam

Inne: marzyciela!!!



Temat: O calkiem duzo przedmiotow;) N najlepiej runki:)
Obrona 123
25% szybsze bieganie
dodaje 15-25 obrazen
10 do sily i zywotnosci
39mf

[ Dodano: 2007-08-24, 13:20 ]
aktualizacja:

1)Homunkulus
2)caly set Tranga
3)piaskowy ksztalt
4)necro torch
5)zlamichura
6)duch w mieczu
7)zloty powroz
8)skalostop
9)helm i palka aldura
10)wielobarwny gniew
11)bezoki mur
12)helm sigona
13)pas m'aviny
14)pas i helm wilhelma
15)jaszczur
16)robacza czaszka
17)tarcza milobergi
18)ostrze kościobucy
19)lament ume
20)eteryczny pień krwidzewa
21)grobowa dloń
22)kregopruj
23)zbroja i hełm sazabiego
25)mur bezokiego
26)pas i zbroja hwaniny

oraz amulety:
1)+3 do trucizny i kości
2)saracena
3)paciorki krwi
4)+3 do klatw x2
5)+1 do umiejetnosci barb x2
6)+1 do aur offensywnych
7)+1 do umiejetnosci necro
8)serce krwi



Temat: Pomocy niewiem już co robić
Mam pieska kundelka jest wielkości owczarka niemieckiego i różni się tylko oklapniętymi uszkami ma ponad rok i co noc ucieka mi z podwórka przeskakując przez płot.W dzień jest bardzo posłuszny i nawet jak by bramkę otworzył nie ucieknie a w nocy jak niema nikogo wdrapuje sie na płot i ucieka wraca dopiero rano.Próbowałem wszystkiego podniosłem płot w górę na wysokość 170cm i dalej to samo kupowałem różne proszki typu BROSS odstraszacz psów nie pomogło nic!! Na płot wchodzi tylko w jednym miejscu bo są ślady i nie potrafię już nic na to wymyślić a na łańcuch nie chce go wiązać bo serce mi pęknie a rodzice mocno do tego zmierzają zresztą boje sie o niego że coś mu sie stanie. Bardzo proszę o jakieś porady co zrobić bo nie mam już siły. Dodam że piesek dziennie robi na spacerze 2km + bieganie że aż kładzie sie ze zmęczenia.Dzięki i mam nadzieje że coś poradzicie



Temat: Gołębie atakują !
Tego jeszcze chyba nawet w Kinie nie grali Wczoraj u nas na balkonie siedział gołąb zaobrączkowany. Były chyba gdzieś puszczane do lotu. I ten nie ogarnął zmęczył się i wylądował u mnie na balkonie. Tata mając dobre serce dał mu jeść i pić J a potem zaniósł na podwórko i wypuścił. Pan Gołąbek tak się za klimatyzował, że nie dawał nam dziś spokoju J
Rano siedziałem grzebiąc coś przy kompie. I słyszę takie pukanie. Wychodzę do przedpokoju patrzę a gołąbek siedzi w mieszkaniu na misce psa i wyjada mu jedzenie. I wszystko było by OK. gdyby nie Max, którego to była miska
Więc od samego rana miałem bieganie po całym domu za gołębiem.




I może złapałbym go szybciej gdyby nie mój piesek, który namiętnie pomagał mi go łapać



Udało mi się na szczęście ocalić doniczki, świeczniki i wszystko to co stało w ich zasięgu.
„Przestępca” został złapany w chwili gdy zderzył się z szybą



Gołąbek stracił trochę piórek przez Maxa, ale po wypuszczeniu latał znakomicie Nie bądźmy źli na pieska, to w końcu była jego miska i jego jedzenie



Temat: Historia Pani Ani z Gdańska . POMOCY !!!
Zastanawiam się jak to jest. Kiedy dowiedziałam się o Pani Ani, o jej życiu nie zastanawiając się postanowiłam ją odwiedzić i zrobić wszystko co w mojej mocy, aby jej pomóc. Na pewno łatwo jest oceniać innych mówić co by się zrobiło na ich miejscu. Nie pojmuję jednak skąd słowa nie wierzę, nie wierzę, nie wierzę dlaczego Iza nie wierzysz?
Dlaczego Ci się nie mieści w głowie,że w dzisiejszych czasach ludzie sobie nie pomagają,że trudno dziś znaleźć kogoś przed kim będziemy mogli otworzyć nasze serce.

A jeżeli sąsiedzi Pani Ani też nie wierzą w to co się dzieje u niej w domu. W to ,że nie spi już praktycznie w nocy, że jest uwiązana w domu, że nie może sama ze sobą pójść do lekarza ,że płacze z niemocy, a mimo tego musi sobie jakos radzić musi Agnieszkę kąpać, przebierać dźwigać kilkanaście razy dziennie , aby zmienić jej pozycję ciała. Nikt kto nie ma podobnej sytuacji w swojej rodzinie lub otoczeniu albo nie jest wrażliwy na ludzkie cierpienie nie zrozumie tego co dzieje się za drzwiami tej rodziny. I nie wspominamy tu o synu pani Ani którego zachowanie też bardzo daje się jej we znaki.

Ma prawo być załamana i nie mieć pomysłów na poradzenie sobie w tej sytuacji i jeśli jest ktoś kto może pomóc proszę piszcie i pamiętajcie,że Pani ta nie może wyjść z domu , więc bieganie po urzędach nie wchodzi w grę.



Temat: Domowy trening

Chce zobaczyc to Twoje bobrze serce
Wychodowane na zdrowym i czystym śląskim powietrzu

Ja jak jużpisalam gdzieś, ćwiczę sobie codziennie rano(oprócz niedzieli) to mi tak wychodzi 30-50 min. Rozgrzewka statyczna + skakanka na początek, rozciąganie na koniec. A pomiędzy- to zależy od nastroju. Albo jakiś tam obwodzik z ciężarkami, albo worek(niestety ostatnio hak się złamał i chwilowo nikomu się nie chce nic z tym zrobić ) a ostatnio ćwiczę sobie z taką piłką dmuchaną(nie wiem jak to się w sumie nazywa- taka co dzieci na niej skaczą). Moze niedługo rowerek(bo na bieganie to mam chyba za słabe kolana ) Obowiazkowo mieśnie brzucha(ale to nie rano, tylko po południu) tak gdzieś 20 min(a w międzyczasie grzbiet- to taki piszę żeby się Shen nie czepiał, że nierówno robie :twisted: )

No i poza tym czasem nam się zdarza z Rzułwiem jakieś sparingi urządzić, albo z tarczą poćwiczyć czy cóś.
I chyba tyle



Temat: Sprzedaż Thiefa - zwłaszcza III
Póki co Spector powiedział: "Dentons... I miss you a lot" Więc najpierw ujrzelibyśmy Deusa 3... no a potem to już Bóg raczy wiedzieć...

Tylko, że na razie wszystko trzyma w łapskach Eidos, Spector jest bez pracy, a Ion Storm nie istnieje (cała nadzieja w Crystal Dynamics - tam chyba większość IS znalazła zatrudnienie... ??)

A nawet jak Thief 4 miałby wyjść... to sami twórcy mówili, że chcieliby współczesne czasy, gdyż średniowiecze już im się nudzi... Sam nie wiem... z jednej strony bieganie Garrettem (albo jego daaaaaaalekim potomkiem) po dachach Manhattanu w pochmurną noc wydaje się być czymś genialnym i aż mi serce bije na samą myśl... no ale jest przecież np Splinter Cell... więc z drugiej strony Złodziej straciłby na pewno na oryginalności u unikalności...



Temat: bieganie skraca życie
Każdy człowiek ma z góry zaprogramowaną liczbę uderzeń serca w okresie życia. Po wyczerpaniu tej liczby serce się zużywa, a człowiek umiera.

Biegając przyspieszamy swoją śmierć - przyspieszając bicie serca do niewyobrażalnych granic.

Jak wam się teoria podoba?



Temat: 1
Avatar - 10/10 ... bo bieganie na bani jest niebezpieczne
Podpis - 10/10 ... no ma chlop czyba serce ...czy cos
Osoba - 9/10 nie znam ... ale WitchDog wie jaki styl jest najlepszy i wie ze nie zobaczy nikt Kaloforni bez oczu Marlona Brando ...




Temat: Choroba czy po prostu brak kondycji?
Astma? Serce? Idź lepiej do lekarza.

Albo może to wynik rozleniwienia organizmu i przyzwyczajenia go do minimalnego ruchu, a tu nagle po tak długiej przerwie wszystko na raz - bieganie, rowera

[ Dodano: Sro 22 Sie, 2007 ]
* oczywiście miało być ROWER.



Temat: Kącik optymisty
Bieganie jest niezbyt dobre dla organizmu. Obciąża stawy i serce.
Powiedz jeszcze co chcesz osiągnąć? Przybrać na wadze czy schudnąć?



Temat: Pies czy kot????Lody śmietankowe czy waniliowe???
serce

pływanie czy bieganie?




Temat: Serce wyczynowca
A co sądzicie o tym artykule. Bieganie to samo zdrowie, a może nawet rekreacja przyczynia się do utraty naszego zdrowia ??
http://archiwum.wiz.pl/1996/96071800.asp



Temat: CO JECIE?
Interwały to aeroby-tylko wykonywane inaczej-cyklicznie! Wybierasz ten rodzaj treningu cardio,który odpowiada Ci najbardziej: jest bieżnia(czyli bieganie),rowerek,orbitrek,stepper,suche wiosła... Zwykłe aeroby to taki właśne o wysiłek o w miarę stałym tempie-czyli dajmy na to biegasz sobie na bieżni przez 30 minut-wiadomo,że najpierw chwilę się rozgrzewasz,chodzisz wolniej-przechodzisz w marsz i zaczynasz biec! Tempo jest w miarę stałe przez caly czas! I taki trening jest dobry na podniesienie kondycjii,wydolności,wytrzymałości a le na schudnięcie najlepsze są interwały!

To trening cardio o cyklicznej zmianie intensywności-dużo maszyn aerobowych na siłowni ma specjalne programy (właśnie Interval,Manual,Variety,Weight Loss,Fat Burn...) ale nie są to do końca prawdziwe interwały bo zazwyczaj tempo wolniejsze i szybkie trwają po minucie czyli taki sam okres czasu!
Interwały najlepiej zaczynać tak,ze mamy np 45 sekund średniego wysiłku-takiego ktory możemy swobodnie wykonywać i na 15 sekund przyspieszamy,zwiększamy opórobciążenie na maszynie i dajemy z siebie naprawdę wszystko! Po ten znów 45sekund uspokojenia i zwolnienia i znów 15sek na maxa! W miarę wzrostu kondycjii wydłużmay czas tego bardzo intensywnego cyklu jednocześnie skracając tego wolnego (czyli potem np 40sek na 20sek,35sek na 25 sek) potem nawet wchodzimy w minuty-czyli np 2 minuty szybkiego i minuta wolnego! Dążymy do tego,żeby tego intensywnegi wysiłku było więcej niż wolnego! Ale nic na siłe-interwaly sa barzdo wyczerpujące! Trzeba powoli zwiększać intensywnosć takiego treningu!

Interwały bazują na zmiennym rytmie serca-serce bije szybciej gdy wykonujemy ten minicykl intensywny i powoli zwalnia,uspokaja się podczas wolnego-aby znów zaraz przyspieszyć! Taki trening powinien trwać 20,30 minut i jest to czas wystarczający! Ja ćwiczę zazwyczaj 40 minut na interwale-rzadziej godzinę,bo to naprawdę wyczerpuje! W obrębie tych 20,30 minut dokonujemy ciągłych zmian-skracamy minicykle wlne,wydłużamy intensywne! Interwały są bardzo skutecznie w odchudzaniu bo nakręcają przemianę materii-podczas gdy skpńczymy zwykły trening aerobowy i schodzimy z bieżni np w tym momencia kończy się spalanie kalorii z tego wysiłku! Po interwałach spalania trwa jeszcze przez jakis czas po treningu po uruchamia się proces spalania potrenigowego! Czyli ćwicząc 20 minut interwałów-kalorie spalamy jeszcze jakiś czas po treningu dlatego bo metabolizm nakręcił się jak szalony na takim treningu!
Każdy moze zacząć interwały-od tego poziomu 45sek wolniej i tylko 15 szybciej! Potem kondycja będzie rosła!




Temat: nowy - zaczalem diete


Minelo juz 2 tygonie i nie wiem czy to duzo czy malo ale ze 105 zostalo mi
102 kg.


Pieknie. Teraz bedziesz tracil wage troche wolniej i to dobrze. Jezeli dalej
tak szybko to zwolnij.


| Do ćwiczen siłowych dołącz rower lub basen, ale nie bieganie (szkoda
Twoich
| nadwerężonych stawów). Basen wystarczy 3 razy w tygodniu. Nie
przesadzaj.
Do
| tego dieta. No i oczywiście zapomnij, że będziesz chudy w tym roku.
Pomyśl
| już teraz o przyszłym.

Cwicze wedlug Twoich zalecen. Ale nie rozumiem jednego. CZemu mam nie
biegac?
Wbrew Tobie ;| zaczalem biegac i nawet jestem zdzwiony ze potrafie tyle
przebiec
ok ~3 km bez zatrzymania truchtem. Dla wiekszosci to malo ale ja jstem z
siebie dumny ;)).
Moja waga jaka chce osiagnac to 90 kg przy wzroscie 190 cm wiec chyba juz
wtedy nie bede
grubasem ;)), no moze nie idealnie szczuplym ale mi y taka waga w
zupelnosci
wystarczyla.


Twoje serce wytrzymuje duze obciazenie cwiczeniami wytrzymalosciowymi. Ale
problemy ze stawami spowodowane nadmiernym ich obciazeniem polaczonym z
mikrourazami przy bieganiu ujawnia sie dopiero pozniej. Nie masz duzej
nadwagi, 102 przy 190 to prawie idealna masa ciala, wiec byc moze bieganie
nie bedzie dla Ciebie szkodliwe, zwlaszcza jezeli bedziesz mial prawidlowe
obuwie i biegal po lesie, trawie a nie po asfalcie.

Plywanie i rower nie powoduja wstrzasow i takich udarow na stawy jak
bieganie. Wiele zrodel radzi aby np kulturysci o duzej masie unikali
biegania poniewaz przy duzej masie urazy moga spowodowac problemy. Byc moze
mozna skorzystac z ich porad?

Jan Werbinski





Temat: Jestemw ciązy a mąz odchodzi:(
cześć Fraszko,
nie jest nam na tym forum lekko.
Mąż odszedł na chwile bądź na zawsze, problemów codziennych cała masa, i jeszcze to wszystko w naszej głowie: myslenie, analizowanie, rozpamietywanie.
Fraszko jestes fantastycznym człowiekiem, jesteś silna ( nie poddałaś się, choc wielu silniejszych zrezygnowałoby juz dawno), odważna - codziennie zmagasz sie z życiem, dobra- opiekujesz sie synkiem i patrząć na Twojego synka - myslę, że bardzo ładna.
Jeszcze wiele dobrego przed Tobą i na pewno spotkasz miłość swego życia.
I bedziesz szczęśliwa.

A teraz...
Czy możesz zostawic swego synka na 2 godz. pod dobrą opieką i wyjść na dyskotekę,
albo na aerobik, albo na jogging?
Czytam Twoje posty i widzę,ze wieczorami jesteś bardzo smutna.
Wiem, że to co napiszę nie jest zbyt romantyczne, ale kiedy się ruszasz mózg otrzymuje hormony szczęścia, wysiłek sprawia, że przestajesz mysleć o czyms innym, jak tylko przetrwać ( np. bieganie, czy aerobik), odstresujesz głowę.
Dostaniesz dawkę energii i znów bedziesz pełna sił.
Gdy byłam u adwokatki i płakałam, że nie chcę rozwodu, ale nie wiem co robić,
na niczym sie nie mogę skupić, ona popatrzyła na mnie i powiedziała: zajmij sie jakimś sportem.
No to ja jej mówię, że nie mogę, bo cały czas płaczę.
A ona:
Płacz i rób brzuszki.
Ta rada wygląda idiotycznie, ale wcale tak nie jest.
Wiem, że maluszek bardzo zajmuje głowę i potrzeba dużo sił do opieki nad nim,ale musisz pozwolic swojej głowie odpocząć. Na wiele rzezcy nie mamy wpływu, ale wiele możemy zrobic dla siebie same.
Weź na cwiczenia swoja ulubioną koleżanke i lećcie. Wrocław na pewno ma piękne parki do biegania. Przewietrzysz się, skoncentrujesz na sobie ( walące ze zmeczenia serce
pozwoli Ci poczuc siebie samą, a tak a propos : kiedy sama wsłuchiwałas sie w bicie swego serca?), z oddali patrząc na swoje zycie nabierzesz dystansu, po wysiłku łatwiej zasnąć, wypocisz toksyny, na pewno miną koszmary.

Jestem w tej samej sytuacji i mi pomaga, dlaczego nie miałoby to Tobie dodac sił?
Jak nakładam buty jestem cała spieta, ale jak wbiegam do parku: bicie serca, wiatr we włosach, poczucie ,że nareszcie robie coś dla siebie, a z przodu widze biegnące moje dzieci,
w takiej chwili czuje szczęście, tak intensywne, ze chce mi sie płakać.
A mój mąż pałęta się gdzies w ostatnim zwoju mojego mózgu.
Ściskam Cie serdecznie.
Buziaczki



Temat: ODŻYWKI!??! ALE JAKIE!?!? POMOCY!!


puknij się w głowe zanim coś napiszesz
- dobre rady wujaszka, tylko jakie skutki?


ROTFL ;-) Jakie skutki ? O co Ci człowieku chodzi ?

Widać, że pojęcia bladego o sporcie nie masz. Skutkiem intensywnego
uprawiania sportu jest właśnie przerost serca. Zwłaszcza bieganie,
kolarstwo, piłka nożna, sporty siłowe, itp itd. To normalny proces
adaptacyjny. Serce przy każdym wysiłku jest obciążane. Jeśli wysiłek
regularnie powtarza się, to następuje adaptacja. Aby gdy zajdzie
potrzeba mogło pompować więcej, szybciej i lepiej. Do tego dochodzi
spadek tętna spoczynkowego. Podobnie jak zwiększa się pojemność płuc.
Jeśli ma to miejsce u osoby regularnie uprawiającej sport nie jest
to żadną chorobą... a wręcz oznaką zdrowia ;-)


jesteś w wieku w którym się jeszcze rośnie i pakowanie na siłę zanim
dojrzejesz będzie tylko szkodą dla organizmu


Bzdura. Jedynie nie należy zbyt mocno obciążać kręgosłupa. Zwłaszcza
jeśli chce się jeszcze trochę podrosnąć. Czyli ograniczyć martwe ciągi
i przysiady, a najlepiej zastąpić je innymi ćwiczeniami.
To jest najlepszy wiek aby zacząć. Wysoki poziom naturalnego testosteronu
pozwoli stosunkowo łatwo ukształtować ciało i wyrobić dobrą "bazę"
zdrowego ciała na dalszego życie.

Nie na leży za to na pewno w tym wieku sięgać po SAA, gdyż można sobie na
długie lata rozregulować układ hormonalny.


patrz - owa "nieunikniona konsekwencja" skutkuje chorobami serca


Skąd Ci się ubzdurało, że w przypadku uprawiania sportów jest to choroba ?


dlatego radziłbym poczekać z pakowaniem - z wiekiem masa sama
przyjdzie czy nie lepiej być chudym i zdrowym czy napakowanym
cherlakiem przedwcześnie  starzejącym się - wybór należy do Ciebie


Najlepiej siedź w domu przed TV i jedz chipsy. Serduszko się nie męczy
od tego, a "masa" sama przyjdzie ;-D





Temat: ...Tak bardzo boli, kiedy odchodzą...
eh . ;<
Miałam psa rasy labrador czarnej maści o dość nie typowym imieniu , Chips '
Kochałam go nad życie, pełen energii i entuzjazmu .
Był mądrym szczeniakiem <chyba moge go tak nazwać 8ms>
Był kochany, przyjacielski dla ludzi zrobiłby wszystko, kochał zabawy.
Czasem wyrzucałam go z pokoju gdy potrafił dwie godziny
biegać za maskotką, którą mu się rzucało, nigdy nie miał dość. ;]
Jego wielkie mądre brązowe oczy .
był cudny <3 czasem pogryzł buty mamie czy wyniósł coś z domu . ;D
Ale cóż, pamiętam ostatni dzień z nim . <3
Poszłam na dłuuuugi spacer, wygłupy na ostatnim śniegu.
Bieganie, zabawy, robienie zdjęć. bawiłam się z nim w tym ostatnim dniu
tak jak nigdy przez jego całe życie. ;< jeszcze w ten dzień
powiedziałam do niego ; mój biedaku kochany, nigdy Cię nie opuszczę.
wiem, że jestem głupia bo gadam do psów ale co zrobić ;D
na drugi dzień <niedziela> uciekł z moim drugim psem Aresem.
myślałam, że wróci Ares przyszedł, a on nie.
szukałam jego z mamą po całym mieście jezdziliśmy
po ludziach i pytaliśmy czy nie widzieli czarnego psa i wg.
nikt nic nie słyszał nie widział, pamiętam jak moja mama płakała <xd>
Myślałam, że ktoś go wziął do domu i przygarnął
(wiecie rasowy pies włóczączy się sam i wg>
po 3 dniach gdy go nie było rozwiesiłam ogłoszenia.
nic, zero odpowiedzi ;< 5 dni po zniknięciu kumpela powiedziała, że
jej koleżanka widziała psa wielkiego czarnego na torach przejechanego.
nie uwierzyłam (ona często kłamie) . ale ta jej koleżanka potwierdziła.
pojechałam z dziadkiem za 2 dni na te tory .
gdy zbliżałam się czułam, że to będzie on . ;<
zauwazyłam samą głowie z otwartymi brązowymi oczami .
już wiedziałam na stówę, że to on poznałam po oczach.
spojrzałam gdzieś 1,5 metra dalej leżała druga część ciała. .
Serce i reszta leżało osobno był taki ochydny widok, że do teraz go widzę . .
zeszłam na tory i gdzieś 3 metry od tego wszystkiego leżała
czerwona obroża, którą kupiłam tydzień przed zaginieciem .
zabrałam ją i poszłam . .
<*> [*] <*>
mam teraz innego psa Goldenkę ale to nie to samo.
też ją kocham i wg. ale nie jest jak ona, nie tak samo przyjacielska. .
jest strasznie leniwa i wg. ale kocham ją pomimo . <3



Temat: Gwiezdna Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy w Bydgoszczy
Drodzy członcy BFSW... Gorąco dziękuję wszystkim za przybycie i pomoc w tej największej imprezie BFSW. Nie obyło się bez zgrzytów, które jednak nie wynikały ze strony żadnego z fanklubowiczów. Szczególnie pragnę podziękować:
- Radosławowi - za nieocenioną pomoc już na kilka dni przed impreza, za poświęcony czas, za zaangażowanie, za noszenie nielubianego stroju Jedi, za medialność i za pesymizm, który tak bardzo mnie mobilizował;
- Robertowi - za bieganie z miejsca na miejsce, za gotowość w każdej kwestii, za nie marudzenie i cierpliwość, za załatwione materiały i poświecenie;
- Artoorowi - za niestrudzoną pomoc gdzie tylko mógł, obecność tam, gdzie był potrzeby, za świetny plakat i poświęcenie;
- Longowi - za bycie tam, gdzie powinien, pilnowanie wszystkiego, trzymanie imprezy za pysk kiedy została prawie sama i longow optymizm;
- Livak - za aparat, za opiekę nad dziećmi, za zebraną kasę, za udzieloną pomoc;
- Demonowi - za minisy, za pilnowanie przez szereg godzin i cierpliwość do dzieci;
- Gargooltzowi - za minisy także, za pomoc na miarę wookiego i wielkie serce;
- Dzwonkowi - za najlepsz konkurs, za podejście do dzieci, za gotowość;
- Miltenowi - za skrzętne pilnowanie mojego sprzętu, pomoc na każde zawołanie i pomoc ogólną;
- Obiemu - za pomoc, za zbiórkę kasy, za zaangażowanie;
- Florowi - za pilnowanie, za czas, za zaangażowanie;
- Conquerowi - za pomoc od rana do wieczora i dobre wypełnianie obowiązków;
- Kosmicie - za wędrówki na dworzec, minisy i zabawianie zainteresowanch osób;
- Chabowi - za wizytę pomimo ważnych obowiązków, pożczenie ważnego sprzętu i podwózkę;
- Benedyktowi - za choć chwilę czasu i zaangażowanie w zbiórkę kasy,
- Solowi - za gry, za cierpliwe tłumaczenie ich zasad;
- Ragnusowi - za interesujące filmy i chociaż krótką wizytę;
- Luke'owi - za świetne i podziwiane modele.
Impreza w Multikinie na zawsze pozostanie w mojej pamięci...

Oficjalnie informuję, że zebraliśmy niemal 2000 zł (czyli bardzo dużo jak na bydgoskie warunki), a to nie wszystko, bo odbędzie się także szereg aukcji naszych przedmiotów w bliskim terminie w Węgliszku.




Temat: No i ja dojrzałam i ,, dogrubłam "" ...
Witaski wekendowe- zimne ( a powinny być zimowe ) powalentynkowe- postowe.....i najważniejsze .... dietowe. Najpierw obowiżzek rozliczeniowo - dietkowy .Potem pomarudze..bo taka i moja natura ....

Dziś :
- kromka chleba z serkirm i paprykarzem rybnym , kawa ,
- herbata, woda mineralna,
- precel ,
- ryż z jabłkami prazonymi ( pyszny - słodki - prackowy )
- herbata owocowa, kawa,
- sórówka warzywna ..dużoo..dwie kromki wasa z wędlinka i serkiem białym ,
- minerlna , herbatka zielona i

- dwa kieliszki vermutu białego....z miśkiem,

acha i w ramach dietki areobik Ta kobitka to ma jednak intuicje , ćwiczonka były spokojne - niepocące..a jednak mięsnie ruszyły.... ......potrza mi było takich ( koniec tygodnia, stresujący dzionek w pracy , zmioana pogody i ....okres ..) Na bieganie i zmęczenie nie dałabym rady .

Znaczy z dietką nie do kończ jak trza ..ale się staram i licze i ..// .....to najważniejsze ...cio??

Teraz trochę życiowycch - tygodniowych i ........babskich wynurzeń ... .....
Kto to nie ciekawy niech nie czyta....hmmm???

Fajowskie dziewczyny na areobiku ( zawsze mówiłam com ,,stadna '' kobita .....) w róznym wieku . Lubię poznawać ludzi i rozmowy i wymianę doświadaczeń ..myśli ....raczej sangwinik , gaduła, ......towarzyska .....kochająca ludzi kobita ....Ze wskazaniem na kobitę

Wogóle zastanawiam się nad rozwijaniem pasji - wstapieniem do zoorganizowaniem czsu wolnego ..........i innymi osobistymi tematami......czas ucieka między palcami bez sensu

,, Tak jest mało czasu , mało dnio .........serce bije tylko kilka chwil ..........'Zaczęłam od odchudzania,............nie jest łatwo , ale da się ..............znaczy może i z innymi zmiana w moim życiu uda się ......

,, Samotność to jest straszna trwoga .... ''

Dobra koniec refleksji ma dzis . do jutra kobitki ...i faceciki forumkowe. Idę Was czytać ....



Temat: TO JUŻ GŁUPIA JESTEM!!!!!!!!
Witajcie kochane kobietki!!!!

Jestem już po wielkiej imprezie (2100 osób bawilo się w plenerze),jakoś udało się nam sprawnie wszystko przygotować,ugotować,wygrilować i wydać zgłodniałej masie pracowników jednej z instytucji.
Następna taka duża za rok bo takich po 500,600 osób to nie zaliczam do dużych.
Jak czasami same uczestniczycie w takich ,najczęściej firmowych imprezach proszę inaczej spojrzeć na obsługujących was szeregowych pracowników ,to najczęsciej mało opłacani ,zabiegani i zmęczeni ludze,niby do ostatniej godziny powinni zachowywać się profesjonalnie ale czasem już sił brak a wysłuchanie tylu ludzi ,bieganie między podpitymi balowiczami,w odorze piwa i dymu z grila nie dodaje uśmiechu na twarzy .
Przepraszam za takie odbiegnięcie od głównego tematu forum ale dziś mam takie przemyślenia

Zdarzyło się w sobotę dla mnie też coś bardzo miłego,przyjechała do mnie moja najmłodsza siostra (taka laska trzydziestka) a że byłam w pracy i to w plenerze przyszła poszukać mnie na terenie hotelu,opisałam jej jak jestem ubrana (było nas tak ubranych ze 20 osób) szukała i szukała aż staneła zrezygnowana i nareszcie zobaczyła
mnie i już wiedziała dla czego nie mogła mnie znaleść niczym się nie różniłam od dziewcząt obsługujących stanowisko szukala starej grubaśnej siostry a że nie widziała mnie od dawna stała w szoku jakąs chwilę nim doszła do mnie,jak mi to wszystko opowiedziała serce mi się radowało mimo zmęczenia.
Dziś przy wyjeżdzie powiedziała"warto bylo wpaść do ciebie żeby zobaczyć taki widok" .

Wymieniłyśmy się portkami i pojechała

Mam nadzieję że jak się znów spotkamy za jakiś czas nie powie że było tak fajnie ale niestety byyyło ,mam nadzieję że uda mi się jeszcze troszkę stracić sadła na rzecz mięsni,ale zobaczymy

Dzięki za wsparcie i odwiedzinki!!!!!!

Wiadomość dla Doris -Bigosu zostało i zapewniam że jest pyszny ale z dietetycznością ma tyle wspólnego ,co kamień węgielny do węgla kamiennego
Jak będę się wybierać do Krakowa to dam znać ,ale teraz nie wiem kiedy

Samorodku ,Izabelko,Poziomko,Toschi ,Bożenko,Podstolino-Jesteście wsaniałe i kochane
dzięki jeszce raz




Temat: Zatrzymanie wody w organizmie - PROSZĘ o pomoc
Może wprowadzę tu rewolucję ale uważam, że to jakiś absurd

18 litrów wody? To mi się razem nie trzyma ani trochę.
Woda stanowi 45-65% masy ciała człowieka. U noworodków ta wartość sięga nawet 76% i z wiekiem stopniowo się zmniejsza. Tak więc u osoby z umiarkownie prawidłową wagą, powiedzmy u faceta ważącego 80 kilo spokojnie można znaleźć 40 kilo wody! 18 oznaczałoby skrajne wycieńczenie organizmu.

Poczytałam o tym i znalazłam coś takiego jak tabela/wskaźnik Skeltona. Mówi on jaki procent danej czesci ciała jest mniej więcej zajmowany przez wodę. I tak:
jelita to w 74% woda! wątroba to 68%, mózg 74% (ojej!), serce 79, krew to 83%. Sporo!
W tkance tłuszczowej jest zaś jej 10%. W mięśniach 75%. Wynika mi więc z tego- z tej relacji między tłuszczową a mięśniową tkanką że im więcej mamy wody tym lepiej!
Bo.. Pebis, to mi wygląda tak, że gdybyś zamienił mięśnie na tłuszcz to będziesz miał mniej wody w organiźmie.. a chyba to nie byłoby fajne?

A co z nagonką że należy pić dużo w ciągu dnia? od 1-3 litrów?
Jeśli masz tej wody tak wiele to można się jej pozbyć w różny sposób [ale czy trzeba?!]
na pewno pocąc się- czyli bieganie, wchodzenie po schodach, piłka nóżka, sauna!
Tracimy wodę oddychając- oddychamy wilgotnym powietrzem,
także podczas procesów metabolicznych (zarówno lekkich jak i ciężkich)
a także tracimy woda gdy paruje nam ona przez skórę choć tego nie widać.
ale co z tego! jesli ją wydalimy organizm zaraz powie nam głośne PIĆ!!!

Nie wiem.. prawdę mówiąc tu jest coś dziwnego.

Masz może czasem opuchnięte oczy? albo obolałe? zsiniałe lekko? Być może masz problem z nerkami który zauwazyła Twoja doktor. Czy bolą Cię czasem nerki?
Ale od takich rzeczy jest urolog, nie dietetyk.
Dziwna sprawa



Temat: Dzisiejszy trening
to było można przewidzieć. Nie wiem jakie będą wyniki, (sala to zabawa, wyniki mało ważne chce by rocznik 90 pojechał do sącza bo stać was na to, reszta luz bluz choć juniorzy starsi tez mają pakę), jeśli chodzi o przygotowania i seniorów, jeśli w końcu wyjaśni się sprawa z trenowaniem kto kogo i mi będzie dane dokończyć rundę rewanżową z juniorami i seniorami to jeśli z seniorami nie uzyskam awansu w tym roku korzystając z pomocy juniorów(niestety odbije się to na wynikach waszych) to kończę zabawę w trenera, nie uzyskanie awansu mając taką świetną sytuacje(tabela, drużyna, możliwości do trenowania- sala, pogoda na bieganie)będzie świadczyć o tym iż po prostu nie dorośliśmy jako klub, jako piłkarze, jako sportowcy do odnoszenia sukcesów, i dalsza walka moja jako trenera nie będzie miała najmniejszego sensu, jako kopacza już dawno przestała mieć , nie traktujcie tego jak grozbe, klub będzie dalej istniał,będą się odbywać mecze, treningi, itp a ja zawsze będę jego kibicem ale nie zrobię już nic dla dobrzanki, ponieważ dałem jej już wszystko co miałem najlepszego czas, poświęcenie, zapał, serce, ambicje, pracowitość, jeśli to nie przyniesie efektów w postaci awansu to koniec mojej zabawy(jakże przyjemnej, owocnej, i dającej mi olbrzymią satysfakcję)w trenera, a ewentualne pretensje i żale że nie udało się awansować można będzie mieć tylko do piłkarzy, sami będą mogli je mieć do siebie, że nie wykorzystali takiej szansy, takiego korzystnego zbiegu okoliczności, i tego że mają w sobie potencjał, jak nie teraz to już...... nie prędko. A wystarczyło by tylko dać z siebie ten jeden jedyny raz wszystko co ma się najlepszego, dla siebie samych aby udowodnić że się jest po prostu mistrzem , że zrobiło się wszystko na miarę swych umiejętności i mozliwości i że nie można było już nic wiecej. Ale żeby to zrobić trzeba mieć CHARAKTER, trzeba być sportowcem, trzeba mieć ambicje i marzenia i nie bać się i mieć ........................................JAJA. Czy wy je macie?odpowiedż poznamy w czerwcu.




Temat: Skromna O lista [aktualizacja: 22:13 23-07-08]
Mam nadzieję że trafiłem z działem :P

1) Łuski Trang-Oula - def 857

+150% Poprawiona Obrona
Wymagania -40%
40% Szybsze Bieganie/Chodzenie
Odporność na Trucizny +40%
+100 Obrona Przeciw Pociskom
+2 do Przywołań (Tylko dla Nekromanty)

2) Nakładanie rąk - def 82

+25 Obrona
20% Zwiększona Szybkość Ataku
350% - Obrażenia Zadane Demonom
Odporność na Ogień +50%
10% Szansa Rzucenia 3 Poziomowego Zaklęcia Święty Pocisk przy Otrzymaniu Ciosu

3) Wyrżniserce

+215% Zwiększone Obrażenia
Dodaje 15-35 Obrażeń
35% Zabójcze Uderzenie
Ignoruje Obronę Celu
+4 do Ponury Totem (Tylko dla barbarzyńcy)
+4 do Odnajdywanie Przedmiotów (Tylko dla Barbarzyńcy)
+4 do Odnajdywanie Mikstur (Tylko dla Barbarzyńcy)

4) Kula Radamenta

+160% Zwiększona Obrona
+20% Zwiększona Szansa na Blok
+20% Szybszy Blok
5% Szansa Rzucenia 5-poziomowego Zaklęcia Trująca Nova przy Otrzymaniu Ciosu
Poziom 6 Wybuch Trucizny (27/40 ładunków)
Odporność na Błyskawice +75%
+80 Obrażeń od Trucizny przez 4 sek.

5) Ręka Błogosławionego Światła

+160% Zwiększone Obrażenia
Dodaje 20-45 Obrażeń
150% - Obrażenia zadane Nieumarłym
+2 do Poziomu Umiejętności Paladyna
100% Premia do Skuteczności Ataku
Regeneruje Manę 15%
+50 Obrona
5% Szansa Rzucenia 4-poziomowego Zaklęcia Pięść Niebios przy Zadawaniu Ciosu
+2 do Pięść Niebios (Tylko dla Paladyna)
+4 do Święty Pocisk (Tylko dla Paladyna)
+4 do Promienia światła

6) Serce Griswolda - def 925

+500 Obrona
Wymagania -40%
+20 do Siły
+2 do Aur Defensywnych (Tylko dla Paladyna)
Miejsce na Klejnot (3)

7) Sznur uszu - def 107

+164% Zwiększona Obrona
+15 Obrona
6% Punkty Życia Wykradzione za Każde Trafienie
Obrażenie Zmniejszone o 12%
Obrażenia od Magii Zmniejszone o 10

8) Spaczeniowa włócznia

150% - Obrażenia Zadane Nieumarłym
Ignoruje Obronę Przeciwnika
+250 Obrona przeciwko Pociskom
+3 do Poziomu Umiejętności Czarodziejki
+3 do Tarcza Energetyczna (Tylko dla Czarodziejki)
+3 do Telekineza (Tylko dla Czarodziejki)
+3 do Teleport (Tylko dla Czarodziejki)

9) Wiem, że crap, ale może ktoś potrzebuje ... buty z Sigona

10) Runy: El, Eld, Tir, Nef, Eth, Tal, Ral, Thul, Amn, Hel, Lem

Co potrzebuję, hm.... okulus, szyszak szczęścia, z tal rasha: amu, belt, armor (jak będę miał armor to jeszcze wystawię Płacz Atmy), polearm 4 sox

No to chyba wszystko.



Temat: 4 liga Sezon 04/05

jezeli uwazasz ze w swoich wypowiedziach najezdzam na juniorow to jestes w wielkim bledzie kolego!!!!!Podaj mi chociaz jedno zdanie w ktorym jade po juniorach!!

prosze bardzo oto przyklad z tematu czy coś się zmieni w zespole


CZLOWIEKU widac chyba ze jestes specem od pilki skopanej.Prosze cie oszczedz sobie wstydu piszac o tych wielkich talentach z MWJ bo z nich wszytkich jedeyny ktory sie nadaje to lucek i to jezeli zacznie wogole trenowac i normalnie myslec.Natomiast turton niech jak najszybciej zapisze sie do podlesnego na biegi bo w pilke to grac nie bedzie aprzyczyn jest prosta bieganie to nie wszystko na boisku trzeba jeszcze myslec!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


panowie nie robmy sobie jaj!!!!!!!turton sie nie nadaje i nie trzeba byc specem zeby to wiedziec!!!!kumel wypadl co najmniej do konca rundy.Bodek sie nadaje co najwyzej na lawke razem z krupa ale nie ma ludzi wiec graja!!.

jeśli krupa nadaje sie conajmniej na lawke to kto ma grać w ataku z łapińskim

a turtoń był jednym z najlepszych zawodników z juniorach , wiec moze z czasem wreszcie zacznie grać , chłopakowi potrzea chyba czasu.


POraz kolejny widze kolego ze u ciebie kiepsko jezeli chodzi o rzetelne informacje!!!!CHlopaki nie przebili sie do skladu bo nie musieli w 4 lidze dwoch mlodziezowcow ma miesjce w skladzie z urzedu nawet jezeli nie sa w dobrej formie !!!!I

spoko nie wiedziałem ze 2 mlodzierzowców ma bankowe miejsce w pierwszej 11.


a co to mozesz o tym wiedziec jezeli ty tylko kopiesz pilke na podworku!!!

moge dużo wiedzieć bo sam kiedyś grałem przez 7 lat w energetyku


nie masz nawet pojecia co to znaczy polozyc serce na boisku!!!!jezeli kiedys byles na meczu ENERGETYK-WYBZERZE to bys widzial jak w 2 polowie z wyniku0:2 wyciagnelismy na 2:2 w 9ciu azobaczyl bys wtedy 9 zawodnikow ktorzy nie maja sily zejsc z plyty bo padaja na gebe z wyczerpania.A takich meczy bylo wiele!!!!

oczywiście wiem co to znaczy bo sam musiałem ostro trenować chodzić na każdy trenig po to by móc przebićsie do składu ,a konkurencja był ograomna bo było nas okolo 25.
A jak wchodziłem na boisko to musiałem grać na 120% a nie na 100%.



Temat: [RELACJE] II AWSA - 6-8 czerwca Kamień Śląski / Suchy Bór

6 na 1 robiło robote
Widzę, że coś mnie omineło...no cóż, musiałem jeszcze dokończyć sprawy organizacyjne.

Skoro Lago założył topic to wykorzystam. Mimo kilku niedociągnięć uważam zlot za udany. Mam nadzieję, że naprawdę się Wam podobało. Chciałbym bardzo podziękować wszystkim za przybycie i doskonałą zabawę, za stosowanie się do zaleceń na torze i odpowiedzialność, dzięki czemu było łatwiej nad wszystkim zapanować. Tradycyjnie o godź. 16 musiało popadać i pogoniło nas z toru, ale chyba każdy najeździł się do woli. Już niedługo zabieramy się za organizację kolejnej edycji,czyli III AWSA.

Teraz parówkowo-korporacyjne mizianie...żartuje, ale...:
Podziękowania dla sposnorów, Masterpart,Pyotrek,Peng i Americanserwis Żory,ufundowaliście wspaniałe nagrody także było oco walczyć.V6 zlała wszystkich ale Acre jest naprawdę ambitny i należało mu się za pracę i serce włożone w auto. Rośnie nam godny konkurent dla naszych mistrzów,tak trzymaj Acre.

Ogromne podziękowania dla współorganizatorów, Aira i Wasyla. Air,dzięki za przygotowanie całej infrastruktury biurokratycznej,gadżety,dyplomy,pracę na lotnisku.
Wasyl, dzięki za przygotowanie tras,pomysły i bieganie z pachołkami. Twoje doświadczenie nie poszło na marne i wielce nam się przydało. Bardzo pomogliście mi w ogarnięciu całego "zamieszania". Morgan,dzięki za pomoc w obowiązkach woźnego ( i ochroniarza ),następnym razem bierzemy lotnisko z bramą na pilota.Rafał, dzięki za dopilnowanie tematu aparatury pomiarowej. Qndzia również dołożył swoje 3 grosze w temacie konkurencji. Oczywiście jeszcze raz wszystkim za przybycie i udział w zabawie i zlocie. Naprawdę jest sympatycznie,że można liczyć na takich ludzi.

Sorry za niedociągnięcia, mam nadzieję, że nie było ich za wiele i dało się jakoś przeżyć...catering dał trochę ciała,ale uczymy i się i kolejna AWSA będzie lepsza. Jeżeli kogoś pominąłem,nie podziękowałem,nie opieprzyłem to wybaczcie

To do zobaczenia na kolejnym zlocie,najbliższy chyba za ok. miesiąc. Pozdrawiam.



Temat: Wendy z Żywca
Diana ma sie chyba calkiem dobrze, przynajmniej gdy sie patrzy na nia to widac ze jest zadowolona
dom ma, ciepło ma, jedzonko też ma, spacerki i bieganie, aportowanie i wszytko co psy lubią najbardziej
a najwazniejsze- ma 3 osoby do kochania no i przeuroczego labusia tez
musze ja pochwalic z dnia na dzien robi postępy, widac ze to bardzo madra i ciekawa swiata psina
tylko czasami tak smutno spojrzy ze aż serce sie kraje i wtedy sie zastanawiam jak ktos mogł jej to zrobic i nie odebrac z hotelu
w s rode wydarzyla nam sie zabawna historia z Diana w roli gółownej
wieczorem czyli gdzies po 20 maz z pracy wrócil, zostawil samochod w garazu, przyszedł do domu i pyta gdzie Dianka bo Lucky sie przywitał a ona nie
ja mu na to ze pewnie gdzies spi albo w krzakach ukryta " poluje na sasiada "
po kolacji maz zaniepokojony tym ze Dianki nie ma wyszedł i szuka i woła i gwiżdzę na nia
i nic - jak kamień w wodę
ja juz spanikowałam bo od razu do głowy przychodzi mi czarny scenariusz ze gdzies uciekla, ze sie zgubi.......itd brrr
i szukamy jej nawołujemy i nic
dopiero syn wpadł na pomysł by sprawdzic w garażu i okazało sie ze tam własnie była
gdy maz przyjechal ona wpadła sie przywitac, on jej nie zauważył zgasił swiatło i tak zostawił w ciemościach a Dianka siedziała z tego strachu jak mysz pod miotłą. Wydarła z tego garażu z prędkością światła i syna od tego czasu traktuje priorytetowo- jako oswobodziciela i wybawce
wczoraj robilam agitację pro rottkową u fryzjera bo pani fryzjerka opowiadziala 2 historie pogryzień przez psy (bernardyny- w jednym przypadku bernardyn capnął dziecko a to dlatego ze spał sobie spokojnie gdziecko podeszło i sie przestraszył, a w drugim przypadku podobnie z tym ze capnął pania która tez zaskoczyła psa w trakcie snu)
no ale o tym oczywiscie nikt w Fakcie lub superexpresie nie napisze no bo po co przecież to nie rottki - "które mordują"
okazało sie ze pani fryzjerka bardzo lubi psy i nawet ma mile doświadczenie z rottkiem znajomych który co prawda pogryzł jej nowiutkie pantofle ale tak to naprawde zachowywał sie super !



Temat: LISTOPADÓWKI / GRUDNIÓWKI 2008-po drugiej stronie szczęścia
wow, udalo mi sie AZ 4 ostatnie posty przeczytac a mlody juz kwęka.

sis - zgadzam sie ze takie zadbanie o siebie poprawia humor i poczucie wlasnej wartosci. Ja tylko czekam az wreszcie przywioza mi wycene domu bo mam zamiar pod prysznic wskoczyc i co nieco podgolic (o ile Babus pozwoli). No i niedawno kupilam sobie kozaki na szpilkach. Mam pewna wade kosci ktora uniemozliwia mi chodzenie w tego typu butach ale tym razem sobie postanowilam ze kupie i tyl! noga tak ladnie w spzileczce wyglada... Dzisiaj buty wyprobowalam i chociaz czasami ciezko mi utrzymac rownowage to o dziwo dobrze mi sie chodzi! (zawsze to bylo 10min i marzenie zeby tego typu buty sciagnac).
JA TEZ CHCE NA SOLARIUM!!! Uwilebiam tak raz na tydzien kosci wygrzac

chili - ja akurat mam mezusia raz na tydzien wiec akurat ten raz w tygodniu musze jakies przytulanko odpykac. Z wyjazdu do Pragi na razie nici a liczylam ze tam na znieczulaczu alkoholowym rozciagne co nieco. No nic... zycie sie w lutym nie konczy. Kiedys musze sie przelamac
Co do chrztu to ja tez mam po tobie bo w drugiej polowie maja. I przyznam ze bardzo spodobal mi sie ten komplecik ktory pokazalas. Z jakiej to strony? Moze maja cos lzejszego, na cieplejsze dni.
I gratuluje Bartoszka-Super-Ucznia! Oby i moj byl taki

Geniusia - wspolczuje choroby. Pamietam jak mi okropnie zal serce sciskal gdy Babus kaszlal. Okropne uczucie

No i tak wyglada u mnie pisanie postow. Pol godziny i w trakcie bieganie do gory i usypianie marudki. Mam jeszcze 1,5h do odebrania mlodej z przedszkola wiec wreszcie biore sie za robote bo dom zarasta brudem.
Wczoraj do tego odebralam 560 zdjec i musze teraz ladnie je powkladac do dwoch albumow. Zachowujac calkowita chronologie. Pozniej czas bedzie na opisanie ich. To taki prezent dla dwoch prababć




Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 91 wyników • 1, 2