Oglądasz posty znalezione dla zapytania: bialystok mpk rozklad
Temat: mMPK
Aplikacja która za darmo pokazuje rozkład MPK w Białymstoku, Bydgoszczy, Gdańsku, Krakowie, Łodzi, Lublinu, Poznania, Radomiu, Szczecina, Warszawie, Wrocławiu.
Aplikacje aktualizujemy za oficjalnej stronie.
Aby zobaczyć linki musisz być zalogowany (Zaloguj | Zarejestruj)
Temat: skad pobrac rozklady mpk do uzytku offline??
W odpowiedzi na e-mail od: Oldboy otrzymany dnia 2006-08-11 15:34 :
| Kiedys na stronie MPK byly do pobrania wszystkie rozklady bialostockiego
| mpk w excelu bodajze. Nie wiecie skad mozna sciagnac cos takiego? A moze
| ktos z was ma te rozklady?
http://www.wtm.bialystok.pl/
O to Ci chodziło?
w zakladce offline sa tylko jakies bzdety
a http://jazdy.net/ to chyba platny serwis?
kurde pisalem emaile do MPK ale zero odpowiedzi
Temat: Linie przyszłości Lublina ;)
Zgadzam się z tezą, że w Lublinie jest za dużo linii k.m. Nie licząc nocnych, darmowych i sezonowych w Lublinie są 54 linie autobusowe i 8 trolejbusowych. W Bydgoszczy, mieście podobnej wielkości, są 32 linie autobusowe i 8 tramwajowych (dziennych), a w Białymstoku, który jest niewiele mniejszy (prawie 300 tys. mieszk.) i ma tylko autobusy, są 34 linie dzienne (w tym podmiejskie). U nas każdy chciałby mieć bezpośrednie połączenie spod własnego domu do każdego punktu w mieście, przez co mnożą się linie kursujące 1 raz na godz i dublujące się na 80% trasy z innymi. Może to jest podstawowa przyczyna strat MPK, które "rozmienia się na drobne"
Ostatnio miałem okazję korzystać z k.m. właśnie w Białymstoku, który nie jest bogatym miastem Polski A, tylko jak to sami białostoczanie określili na jakimś forum, "kieszonkową metropolią" z tej strony Wisły. Prawie wcale nie można tam spotkać starego jelcza czy ikarusa (widziałem 1 szt), przeważnie jeżdżą MANy i Solarisy w tym dużo przegubowych, nowe i używki. Wszystkie autobusy (no może poza kilkoma procentami starych gratów) są wyposażone w działające wyświetlacze, mają informację wizualną i słowną wewnątrz pojazdu o przystankach, które są wyraźnie nazwane i ponumerowane oraz mają czytelne rozkłady jazdy. Informuje się pasażerów nie tylko o przystankach ale także o liniach, na które na tym przystanku możemy się przesiąść . Bilet normalny jednrazowy w granicach miasta 2 zł, II strefa 1,6 zł.
Temat: Nowe połączenia miedzymiastowe i dalekobieżne
Wracamy w takim razie do tematu, ktory kilkakrotnie juz na BUS-FORUM sie przetaczal. Czyli do wpuszczania czy do niewpuszczania na dworce.
Jak juz kilkakrotnie pisalem, najczesciej na terenie miejskim znajduje sie dworzec PKS, ktory czuje sie jak panisko i kogo chce to wpusci, a kogo nie chce, to nie wpusci.
Lecz najczesciej niewpuszczanie innych przewoznikow, to kij o dwoch koncach. Im wiecej pasazerow przetoczy sie przez dworzec, tym wieksza szansa, ze skorzystaja z autobusu a nie z innego srodka lokomocji.
Typowy przyklad Bialystok - Zielona Gora. W Poznaniu ten autobus jest ok. 7.30, ale kto wie, ze nie zajezdza na dworzec, tylko z przystanku MPK na RATAJACH jedzie na wjazd na autostrade w KRZESINACH i stamtad do Zielonej Gory. Moj znajomy jechal do Zielonej Gory, ale w internetowym rozkladzie jazdy poznanskiego PKSu znalazl odjazdy: 6.30 i nastepny 11.oo. Ten pierwszy za wczesnie dla niego, a ten drugi za pozno. Wracac chcial ok. 16.oo i odpowiadalby mu odjazd z Zielonej poznanskiego PKS o 16.30.
Pojechal samochodem. Nie zarobil zaden z przewoznikow.
Zwyciezyla jak zwykle glupota.
Idzie ktos do restauracji na obiad. Czyta w jadlospisie najrozniejsze potrawy, najchetniej zjadlby wszystkie, bo je lubi, ale zje tylko jedna, bo wiecej nie moze.
POZDRAWIAM
Temat: skad pobrac rozklady mpk do uzytku offline??
Kiedys na stronie MPK byly do pobrania wszystkie rozklady bialostockiego
mpk w excelu bodajze. Nie wiecie skad mozna sciagnac cos takiego? A moze
ktos z was ma te rozklady?
http://www.wtm.bialystok.pl/
O to Ci chodziło?
Temat: MPK
| Czy zna ktoś jakąs stronke z rozkładem jazdy MPK w Białymstoku.
| Pozdrówka
http://www.zokm.bialystok.pl/
lepiej z tego skorzystac http://cksr.ac.bialystok.pl/zokm/
krzys__74
Temat: MPK
Czy zna ktoś jakąs stronke z rozkładem jazdy MPK w Białymstoku.
Pozdrówka
http://www.zokm.bialystok.pl/
k2ebek
Temat: MPK
| Czy zna ktoś jakąs stronke z rozkładem jazdy MPK w Białymstoku.
| Pozdrówka
http://www.zokm.bialystok.pl/
szkoda tylko, ze najczesciej nie dziala :)
Temat: MPK
Witam
Czy zna ktoś jakąs stronke z rozkładem jazdy MPK w Białymstoku.
Pozdrówka
Temat: [Częstochowa] Nowy rozkład jazdy na kolei od 11 grudnia
Popołudniowy pociąg pospieszny do Wrocławia (z Warszawy) odjeżdża dziś o
16.12. Ale od 11 grudnia - wraz z wejściem w życie nowego rozkładu - już go
nie będzie. Wprawdzie pod koniec wakacji rysowała się szansa, że lukę
wypełni
spółka Intercity (obsługuje ekspresy) - jednak w końcu nie zdecydowała się
na
ten krok.
Likwidacja wspomnianego pociągu Warszawa - Częstochowa - Wrocław oznacza
również, że stracimy jedno połączenie ze stolicą. A skutkiem tego będzie aż
ośmiogodzinna przerwa między kolejnymi pociągami. Od 11 grudnia odjazdy do
Warszawy zaplanowano bowiem na godziny: 3.10, 4.49 ("Kmicic" - o 20 minut
wcześniej, niż dziś; mogą być problemy z dojazdem MPK na dworzec), 7.48,
15.46 (do Białegostoku, 45 minut wcześniej) i 18.48. Natomiast z Warszawy
wyruszymy do Częstochowy o: 5.50, 8.45, 15.50, 17.45 (pół godziny wcześniej
niż dziś) i - dla spóźnionych na poprzedni pociąg - 21.25.
Witam,
szkoda również, że czas przejazdu znowu się wydłuży, sądząc na podstawie
pseudo-rozkładów ze strony PKP-PR.
No i najbardziej mnie dziwi, że nie ma dodatkowych pociągów z Częstochowy w
każdą niedzielę. Pielgrzymów niemal co tydzień jest dziesiątki tysięcy. PKP-
IC czasem znajduje jakieś firmy i uruchamia okazjonalne pociągi, a przecież
współpraca z diecezjami czy parafiami mogłaby zaowocować dziesiątkami tysięcy
nowych pasażerów.
A tak, niemal za każdym razem, kiedy wracam od rodziców do Warszawy w
niedzielę, czekam w tłumie często kilkuset osób i wtacza się sześć
zapełnionych wagonów Narwii.
Pozdrawiam,
Kuba
Temat: [PR]Czym zajma sie poznanscy radni na wtorkowej sesji?
Podkreślam - chodzi mi o zminiejszenie kosztów danej
działalności, a nie jej zakresu. Zwłaszcza, że może to (nie wiem jak jest w
przypadku Białegostoku) być pierwszy etap prywatyzacji - potem każda z
trzech firm trafi w ręce kapitału prywatnego (dzięki takiej fazie
przejściowej, będą one cokolwiek warte przy sprzedaży), który będzie mógł
kupić dużo nowych autobusów itd.
W przypadku Bialegostoku jest to w ten sposob, ze w 1994 byl strajk i kierowcy
zami zadali reorganizacji. MPK podzielono na 3 niezalezne spolki z o.o.
Poczatkowo uslugi swiadczylo co najmniej 5 (ale chyba bylo to 7) firm.
Ostatnia ktora zostala w interesie po jakims czasie tez odpadla. I to nie z
wlasnej woli - po prostu jakosc swiadczonych uslug byla tak nedzna, mizerna,
itp. ze ZOKM sam zerwal umowe. Otyoz firma ta wozila pasazerow Zdezelowanymi
ikarusami z Niemiec. Co ciekawe - na jedna z najbardziej uczezzczanych linii
(3) puszczali wozy przegubowy z 1 i 2 drzwiami. Co sie dzialo w szczycie kazdy
moze sam sobie wyobrazic. A poza tym, to rozbrajala mnie ich pomoc techniczna:
stary fiat 125p z koolem zapasowym sterczacym z bagaznika... Chyba starczy juz
tych opisow.
Najwazniejsze to to, ze po prostu w tym ukladzie jaki funkcjonuje w moim
miescie rodzinnym (bo teraz jestem w Poznaniu) mokwi sie dziekuje takim firmom.
Natomiast inne firmy swiadczace te uslugi same zrezygnowaly. Wzielo sie to z
tego, ze mialy one po 1 linii i chyba po prostu wezly w ten interes na probe...
Oczywiście cały czas te firmy powinny działać wożąc dla ZOKM, a nie tzn.
konkurując o zlecenia ZOKM, a nie o jednostkowego klienta. Bo ten drugi
wariant może doprowadzić do tego, o czym pisze El Che.
I jest tak jak powinno byc. A do autobusow mozna nastawiac zegarki. Wlasnie
dlatego, ze ZOKM patrzy na interes pasazera. Za kazde spoznienie powyzej 4
min, lub przyspieszenie powyzej 2 na punkcie kontroli (a te sa rozmieszczone
na glownych wezlach komunikacyjnych w miescie) kierowca placi 7 zl, a firma
tez jaks tam kare za liczbe spoznien w miesiacu (?)czy jakos tak [nie dotyczy
spoznien z przyczyn wyzszych, ale rozklady raczej uwzgledniaja korki]. Do tego
kierowcy ktorzy notorycznie jezdzili nieupunktualnie juz dawno zostali
zwolnieni.
Jednym takim problemem ktory mnie osobiscie bardzo drazni to brak komunikacji
nocnej do ktorej stram sie przekonac ZOKM i ja i inni. Ale ostanio cos sie w
tej sprawie ruszylo. Moze od wakacji bedzie...eeeH, cos mi sie wierzyc nie
chce...
Temat: Autobus na jutro pożyczę
Bydgoski PKS nie otrzymał na czas taboru, dlatego musi wynajmować pojazdy z innych miast
Autobusy w barwach przewoźników z różnych miast Polski kursować będą po bydgoskich ulicach do końca listopada (Fot. Tomek Czachorowsk)
Po Bydgoszczy jeździły już autobusy z Poznania i Piły - teraz przyszła kolej na autobusy z Częstochowy, Gdyni i BIałegostoku. - Ośmieszamy się pożyczając autobusy od innych. Nie stać nas na własne pojazdy?- pytają pasażerowie.
- Wypożyczone autobusy będą kursowały tylko do końca miesiąca - wyjaśnia Wojciech Dziuba, dyrektor PKS,óre obsługują linie MZK. ITo nie jest istotne, jakie napisy są na pojeździe i czym jest oklejony. Ważne, że jest bezpiecznie i wygodnie. Przypomnijmy:który wygrał przetarg na obługę linii 51, 58 i 78, zobowiązał się, że będziewoził pasażerów nowymi pojazdami (najwyżej 2-letnimi). - Niestety, dostawca autobusów nie zdążył zrealizować zamówienia, dlatego w zastępstwie dostarczają nam tabor z innych miast - tłumaczy Dziuba. Na pojazdach zachowane są oryginalne kolory lokalnych przewoźników, a na szybach reklamowane są tamtejsze sklepy.
Czy w związku z tym nie brakuje autobusów w Poznaniu, częstochowie, albo Gdyni? - Mamy zapas pojazdów niskopodłogowych i jest ich więcej niż tych umieszczonych w rozkładzie - tłumaczy Roman Szymla z MPK w Częstochowie. - Mieszkańcy na tym nie ucierpią i nie będą jeździć wysłużonymi jelczami. Cieszę się, że mogliśmy Wam pomóc - dodaje. Czasami jednak jest odwrotnie - do Łodzi ściągnięto dziewięć manów należących do bydgoskiej firmy For-Bus. LINK
zapomnieli o Warszawie;p
Temat: FAQ grupy - propozycja
FAQ alt.pl.regionalne.bialystok
propozycja
------------------------------------------------------------
Spis treści:
1. W jakim celu powstała grupa alt.pl.regionalne.bialystok?
2. Sprawa ogłoszeń.
3. Jak pisać i odpowiadać?
4. Inne rzeczy.
------------------------------------------------------------
1. W jakim celu powstała grupa alt.pl.regionalne.bialystok?
Grupa powstała po to, żeby dyskutować na niej o Białymstoku jak też o
regionie, o tym co się tu dzieje, co nas gryzie a co cieszy i co
sądzimy o bieżących (i pozostałych) sprawach dotyczących regionu
Białegostoku. Można pytać gdzie jest najlepszy sklep z komputerami, jak się
dostać do Kiermus, gdzie i kiedy odbędzie się koncert
_mojego_ulubionego_zespołu_ który aktualnie gości w okolicy, gdzie
szukać w Internecie rozkładu jazdy MPK, PKP i czemu brak deptaka na Lipowej
;-).
Natomiast jeśli chodzi o wysyłanie ogłoszeń... przejdźmy w tym miejscu
do punktu 2
2. Sprawa ogłoszeń.
Ogłoszenia na alt.pl.regionalne.bialystok NIE sa mile widziane.
_Chyba_,_że__zawierają_ w temacie (na początku) frazę "[spam]"
a poza tym można je wysyłać również na:
pl.ogloszenia.kupie
pl.ogloszenia.sprzedam
pl.ogloszenia.rozne
pl.praca.oferowana
pl.praca.poszukwana
Wysyłanie ogłoszeń na alt.pl.regionalne.bialystok bez zawarcia odpowiedniej
w/w wstawki jest bezcelowe, gdyż:
osoby które zamieszczają spam na a.p.r.b. będą uznawane za spamerów
i tępione przez naszych Punisherów :-)), tudzież umieszczane w KFach.
Oczywiście jeśli ktoś zastosuje się do naszych zasad nie będzie tępiony
(przynajmniej przez autora niniejszego FAQ ;-))
3. Jak pisać i odpowiadać?
W polskojęzycznym Usenecie obowiązującym standardem kodowania polskich
znaków jest ISO-8859-2. Treść powinna być w 8bit, a nagłówki w Quoted-
Printable; w nagłówkach powinna widnieć stosowna deklaracja. Jeśli ktoś
takim formacie, powinien używać pisowni "polskawej" (bez "ogonków").
Jednak nie jest to rozwiązanie idealne, ponieważ cytując osoby
używające "ogonków" i tak wprowadzamy je do własnej wypowiedzi. Stąd
nawet jeśli ogonków nie używasz, to i tak powinieneś/powinnaś
odpowiednio skonfigurować używany program. Szczegóły znajdziesz na
Polskiej Stronie Ogonkowej - http://www.agh.edu.pl/ogonki, przydatne
może też być FAQ grupy pl.news.czytniki -
http://czytniki.zamiast.net/faq.html i grupa pl.comp.ogonki.
Dla leniwych posiadaczy OE (jakoś tak się składa że jest to
najpopularniejszy czytnik, a większość jego użytkowników jest leniwa
;-)) przepis jest taki: narzędzia -opcje -wysyłanie -format
wysyłania do grup: "zwykły tekst", ustawienia zwykłego tekstu: format
MIME, koduj używając: "brak", nie zezwalaj na 8-bitowe nagłówki. Jeśli
używasz innego programu, przepis dla niego znajdziesz w Internecie.
Natomiast jeśli chodzi o odpowiadanie:
- cytuj artukuł na który odpowiadasz, ale wycinaj fragmenty do których
się nie odnosisz;
- odpowiadaj POD cytowanymi fragmentami robiąc linijkę odstępu od nich;
- używaj prawidłowego znaku cytowania (najlepiej ""; wyłącz rzeczy
typu "Zenek").
NIE UŻYWAMY HTML'a !!!!!!!!!!
NIE WYSYŁAMY ZAŁĄCZNIKÓW NA GRUPĘ !!!!!!!!!
4. Inne rzeczy.
Spotkania grupy są otwarte i każdemu kto się zastanawia czy przyjść
podaję odpowiedź: przyjść :-)
Spotkania ogłaszane są na grupie z wyprzedzeniem (a przynajmniej
powinny :-)) więc wymówki typu "nie mogę" nie będą akceptowane ;-)
=======================
by Matheus
Temat: Nowy rozkład PKP
Nowy rozkład jazdy na kolei od 11 grudnia
Kolej moŻe stracić - na rzecz autobusów - kolejną po poznańskiej trasę z Częstochowy: tym razem do Lublińca i Wrocławia. Pogorszy się teŻ dojazd do stolicy, za to poprawi do Krakowa
"Gazeta" dotarła do szczegółowych tabel z nowym rozkładem jazdy, który przynosi kilka rewelacji - wśród nich są pozytywne, ale i negatywne.
Popołudniowy pociąg pospieszny do Wrocławia (z Warszawy) odjeŻdŻa dziś o 16.12. Ale od 11 grudnia - wraz z wejściem w Życie nowego rozkładu - juŻ go nie będzie. Wprawdzie pod koniec wakacji rysowała się szansa, Że lukę wypełni spółka Intercity (obsługuje ekspresy) - jednak w końcu nie zdecydowała się na ten krok.
Ekspresu do Wrocławia nie będzie, za to Częstochowa ponownie ujrzy "Sztygara". Tak nazywa się pociąg z Lublina do Wrocławia, który kursował niegdyś przez dworzec Stradom, lecz przez parę ostatnich sezonów puszczano go przez Katowice. Od 11 grudnia codziennie o godz. 18.03 znów pojawiać się będzie w Częstochowie.
Likwidacja wspomnianego pociągu Warszawa - Częstochowa - Wrocław oznacza równieŻ, Że stracimy jedno połączenie ze stolicą. A skutkiem tego będzie aŻ ośmiogodzinna przerwa między kolejnymi pociągami. Od 11 grudnia odjazdy do Warszawy zaplanowano bowiem na godziny: 3.10, 4.49 ("Kmicic" - o 20 minut wcześniej, niŻ dziś; mogą być problemy z dojazdem MPK na dworzec), 7.48, 15.46 (do Białegostoku, 45 minut wcześniej) i 18.48. Natomiast z Warszawy wyruszymy do Częstochowy o: 5.50, 8.45, 15.50, 17.45 (pół godziny wcześniej niŻ dziś) i - dla spóŹnionych na poprzedni pociąg - 21.25.
Do plusów zaliczyć naleŻy o jedno więcej połączenie z Krakowem. Pociągi odjadą o: 5.18, 5.55 (tylko latem), 9.13, 16.02 ("Giewont" - wraca na trasę przez Koniecpol, zamiast przez Zawiercie) i 17.48.
"Giewont" będzie przy tym najdziwniejszym pociągiem, z jakiego kiedykolwiek mieliśmy okazję korzystać. Pojedzie bowiem tylko w jedną stronę, a spod Tatr juŻ... nie wróci. W zamian do Częstochowy - przez Kraków i Koniecpol - przyjedzie pociąg z Nowego Sącza o nazwie "Dunajec".
Koniecpol zyska aŻ dwa pociągi do Krakowa: o 7.38 i tuŻ po 17. Radość zepsuje jednak wiadomość, Że dwa pociągi do Częstochowy - o 10.45 i 17.35 - kursować mają warunkowo. Jeśli samorząd wojewódzki nie sypnie kolejarzom groszem, to 1 kwietnia 2006 r. zostaną wycofane.
Takich niepewnych połączeń jest zresztą w regionie więcej; w rozkładzie oznaczono je literą F. Mają ją wszystkie pociągi z Częstochowy do Chorzewa-Siemkowic, o 4.27 do Koluszek, 22.43 do Radomska, 4.11 do Gliwic, 20.22 do Katowic, 22.46 do łaz, 10.45 i 17.35 do Kielc, 5.11, 12.19 i 15.39 do Lublińca oraz 16.36 do Kluczborka. Złowieszcze oznaczenie posiada takŻe pięć pociągów z Katowic do Lublińca, dwa z Tarnowskich Gór do Herbów Starych oraz tyle samo z Herbów Nowych do Zduńskiej Woli.
Choć rozkład jest juŻ ułoŻony, to nadal nie wiadomo, czy pociągi będą kursować na całej trasie Herby Nowe - Krzepice - Wieluń - Kępno. Jest bardzo prawdopodobne, Że składy śląskie dojadą tylko do Krzepic zaś wielkopolskie - od strony Kępna do Wielunia, albo w ogóle nie wyruszą w trasę. Powodem jest brak porozumienia między województwami w sprawie finansowania linii. W dodatku jej środkowa część biegnie przez peryferia woj. łódzkiego, kompletnie nie zainteresowanego tą trasą.
Z Częstochowy do Wrocławia kursuje coraz więcej autobusów. OdjeŻdŻają o: 4:20, 7:40, 11:05, 11:10, 13.00, 13.05, 14:45 i 15:50.
Źródło
o ja i ich po prostu banda
Chca mi odebrac jedyne sensowne połaczenia, najpierw likwidacja bezposredniego polaczenia ze Szczecinem, potem drugiego, teraz przez Wrocław. za rok pewnie bede musiał jezdzic przez Praga-Wiedeń-Berlin. No paranoja i koniec. Jeszcze zeby to mialo sens, ale ten wcale nie nalezy do pustostanow. Chca sie mnie pozbyc z Czewy i koniec
Temat: [pr] Całkowita zmiana systemu KM [idzie lepsze? :)]
http://twojemiasto.gazeta.pl/lublin/1,35640,1806727.html
Komunikacja miejska. Całkowita zmiana systemu
Projekt zupełnie nowego systemu komunikacji miejskiej jeszcze w tym tygodniu
powinien trafić do Ratusza - szykują się rewolucyjne zmiany
Projekt jest już niemal gotowy. Prawdopodobnie w czwartek lub piątek niemal
stustronicowe opracowanie trafi na biurko prezydenta Andrzeja Pruszkowskiego.
Zapowiada się duża niespodzianka - takich rozwiązań w naszym mieście jeszcze nie
było. Powstanie zarząd transportu zbiorowego, który będzie m.in. organizować przetargi
na poszczególne linie czy kilka linii, zawierać umowy z przewoźnikami na wykonywanie
usług transportowych, a następnie nadzorować i kontrolować wykonywanie umowy.
MPK byłoby jednym z graczy na rynku.
Wczoraj rozmawialiśmy z autorem opracowania, powołanym we wrześniu
pełnomocnikiem prezydenta inżynierem Andrzejem Wrzołkiem.
Rafał Panas: Wrócą sieciówki?
Andrzej Wrzołek: - Nie wyobrażam sobie, żeby ich zabrakło w Lublinie. Jesteśmy
jedynym miastem w kraju, które ich nie ma. Bilety sieciowe są nieocenionym
narzędziem marketingowym - przyciągają klientów, przyzwyczajają do przewoźnika.
Jakie jeszcze zmiany Pan szykuje?
- Tego nie mogę zdradzić. Projekt najpierw musi zobaczyć i ocenić prezydent
Pruszkowski i jego zastępcy. Na pewno skonsultują moje propozycje z opiniami innych
specjalistów: od komunikacji, gospodarki komunalnej, z prawnikami. Powiem tyle -
skorzystałem z najbardziej interesujących rozwiązań z całego kraju.
Na którym mieście najbardziej się Pan wzorował?
- Dla mnie wzorcowym miastem jest Gdynia. Tam świetnie sprawdziło się oddzielenie
organizacji transportu od wykonawcy. Dobre efekty są również w Białymstoku, Radomiu,
Wrocławiu. Podobny system niedawno wprowadzono w Kielcach.
Jakie są korzyści z takiego rozwiązania?
- Ujednolicenie i uproszczenie systemu. U wszystkich przewoźników będą obowiązywały
takie same bilety. W Gdyni pasażera nie obchodzi, z jakim przewoźnikiem jedzie.
Przewoźnicy obsługują linie, na które wygrali przetargi. Dostają pieniądze za wykonane
kursy od organizatora komunikacji. Pieniądze pochodzą z biletów oraz z dotacji od
miasta.
Jaka będzie pozycja MPK w nowym systemie?
- Miejska spółka będzie po prostu jednym z przewoźników. Jednak ze względu na
potencjał i doświadczenie np. liczbę autobusów - MPK prawdopodobnie nadal będzie
dominowało na rynku.
Prezes MPK Jacek Miłosz mówił niedawno, że utworzenie zarządu transportu
zbiorowego to niepotrzebne zwiększenie kosztów.
- Niekoniecznie. W Gdyni zarząd przejął sprzedaż i kontrolę biletów oraz nadzór ruchu.
Gdyby takie rozwiązanie zastosować w Lublinie, w MPK ubyłoby jednostek, które
finansowo obciążają przedsiębiorstwo.
Kiedy zostanie zmieniony system komunikacyjny w Lublinie?
- Trudno mi powiedzieć. Wszystko zależy od decyzji prezydenta. Myślę, że prace na
utworzeniem zarządu powinny ruszyć z początkiem przyszłego roku.
Będą bilety chipowe?
- To na dzisiaj za drogie rozwiązanie dla Lublina, np. w Radomiu wprowadzenie
systemu biletów chipowych kosztowałoby 8-9 mln zł. W Lublinie to byłby wydatek ok. 12
mln zł. Jeżeli chodzi dostosowanie "rozkładów jazdy" do potrzeb pasażerów, dobrym i
bardzo skutecznym pomysłem jest zastosowanie gdyńskiego modelu synchronizacji
sieci komunikacyjnej, dzięki niemu autobusy jeżdżą tam bardzo regularnie, zgodnie z
pewnym ustalonym modułem czasowym [np. na przystanek autobusy różnych linii, ale
jadące w jednym kierunku przyjeżdżają w regularnych odstępach, a nie naraz - red.].
Temat: [Częstochowa] Nowy rozkład jazdy na kolei od 11 grudnia
Kolej może stracić - na rzecz autobusów - kolejną po poznańskiej trasę z
Częstochowy: tym razem do Lublińca i Wrocławia. Pogorszy się też dojazd do
stolicy, za to poprawi do Krakowa
"Gazeta" dotarła do szczegółowych tabel z nowym rozkładem jazdy, który
przynosi kilka rewelacji - wśród nich są pozytywne, ale i negatywne.
Popołudniowy pociąg pospieszny do Wrocławia (z Warszawy) odjeżdża dziś o
16.12. Ale od 11 grudnia - wraz z wejściem w życie nowego rozkładu - już go
nie będzie. Wprawdzie pod koniec wakacji rysowała się szansa, że lukę wypełni
spółka Intercity (obsługuje ekspresy) - jednak w końcu nie zdecydowała się na
ten krok.
Ekspresu do Wrocławia nie będzie, za to Częstochowa ponownie
ujrzy "Sztygara". Tak nazywa się pociąg z Lublina do Wrocławia, który
kursował niegdyś przez dworzec Stradom, lecz przez parę ostatnich sezonów
puszczano go przez Katowice. Od 11 grudnia codziennie o godz. 18.03 znów
pojawiać się będzie w Częstochowie.
Likwidacja wspomnianego pociągu Warszawa - Częstochowa - Wrocław oznacza
również, że stracimy jedno połączenie ze stolicą. A skutkiem tego będzie aż
ośmiogodzinna przerwa między kolejnymi pociągami. Od 11 grudnia odjazdy do
Warszawy zaplanowano bowiem na godziny: 3.10, 4.49 ("Kmicic" - o 20 minut
wcześniej, niż dziś; mogą być problemy z dojazdem MPK na dworzec), 7.48,
15.46 (do Białegostoku, 45 minut wcześniej) i 18.48. Natomiast z Warszawy
wyruszymy do Częstochowy o: 5.50, 8.45, 15.50, 17.45 (pół godziny wcześniej
niż dziś) i - dla spóźnionych na poprzedni pociąg - 21.25.
Do plusów zaliczyć należy o jedno więcej połączenie z Krakowem. Pociągi
odjadą o: 5.18, 5.55 (tylko latem), 9.13, 16.02 ("Giewont" - wraca na trasę
przez Koniecpol, zamiast przez Zawiercie) i 17.48.
"Giewont" będzie przy tym najdziwniejszym pociągiem, z jakiego kiedykolwiek
mieliśmy okazję korzystać. Pojedzie bowiem tylko w jedną stronę, a spod Tatr
już... nie wróci. W zamian do Częstochowy - przez Kraków i Koniecpol -
przyjedzie pociąg z Nowego Sącza o nazwie "Dunajec".
Koniecpol zyska aż dwa pociągi do Krakowa: o 7.38 i tuż po 17. Radość zepsuje
jednak wiadomość, że dwa pociągi do Częstochowy - o 10.45 i 17.35 - kursować
mają warunkowo. Jeśli samorząd wojewódzki nie sypnie kolejarzom groszem, to 1
kwietnia 2006 r. zostaną wycofane.
Takich niepewnych połączeń jest zresztą w regionie więcej; w rozkładzie
oznaczono je literą F. Mają ją wszystkie pociągi z Częstochowy do Chorzewa-
Siemkowic, o 4.27 do Koluszek, 22.43 do Radomska, 4.11 do Gliwic, 20.22 do
Katowic, 22.46 do Łaz, 10.45 i 17.35 do Kielc, 5.11, 12.19 i 15.39 do
Lublińca oraz 16.36 do Kluczborka. Złowieszcze oznaczenie posiada także pięć
pociągów z Katowic do Lublińca, dwa z Tarnowskich Gór do Herbów Starych oraz
tyle samo z Herbów Nowych do Zduńskiej Woli.
Choć rozkład jest już ułożony, to nadal nie wiadomo, czy pociągi będą
kursować na całej trasie Herby Nowe - Krzepice - Wieluń - Kępno. Jest bardzo
prawdopodobne, że składy śląskie dojadą tylko do Krzepic zaś wielkopolskie -
od strony Kępna do Wielunia, albo w ogóle nie wyruszą w trasę. Powodem jest
brak porozumienia między województwami w sprawie finansowania linii. W
dodatku jej środkowa część biegnie przez peryferia woj. łódzkiego, kompletnie
nie zainteresowanego tą trasą.
Z Częstochowy do Wrocławia kursuje coraz więcej autobusów. Odjeżdżają o:
4:20, 7:40, 11:05, 11:10, 13.00, 13.05, 14:45 i 15:50.
http://miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,48725,2998880.html
Temat: [pr] Całkowita zmiana systemu KM [idzie lepsze? :)]
HeJ
http://twojemiasto.gazeta.pl/lublin/1,35640,1806727.html
Komunikacja miejska. Całkowita zmiana systemu
Projekt zupełnie nowego systemu komunikacji miejskiej jeszcze w tym tygodniu
powinien trafić do Ratusza - szykują się rewolucyjne zmiany
Jest takie prawo Marfiego, któe mówi o tym, że liczba projektów naprawczych
jest odwrotnie proporcjonalna do stanu określonej dziedziny :-/
[...]
Rafał Panas: Wrócą sieciówki?
Andrzej Wrzołek: - Nie wyobrażam sobie, żeby ich zabrakło w Lublinie. Jesteśmy
jedynym miastem w kraju, które ich nie ma.
Pełnomocnik prezydenta był łaskaw się pomylić.
Bilety sieciowe są nieocenionym
narzędziem marketingowym - przyciągają klientów, przyzwyczajają do
przewoźnika.
Co fakt to fakt. Z tym tylko, że w obecnych czasach same sieciówki już nie
wystarczają jako narzędzie marketingowe i trzeba konstruować jeszcze
doskonalsze narzędzia biletowe...
Na którym mieście najbardziej się Pan wzorował?
- Dla mnie wzorcowym miastem jest Gdynia. Tam świetnie sprawdziło się
oddzielenie
organizacji transportu od wykonawcy. Dobre efekty są również w Białymstoku,
Radomiu,
Wrocławiu. Podobny system niedawno wprowadzono w Kielcach.
ad Breslau - mimo licznych remontów torowisk tramwajowych NIKT nie wpadł na to,
by na zakrętach oddalać od siebie oba tory, by tramwaje mogły się minąć. W
efekcie większość zakrętów z ruchowego punktu widzenia to jednotory :-/
Przy okazji - szkoda, że nie wymienił też Katowic :-P
Jakie są korzyści z takiego rozwiązania?
- Ujednolicenie i uproszczenie systemu. U wszystkich przewoźników będą
obowiązywały
takie same bilety. W Gdyni pasażera nie obchodzi, z jakim przewoźnikiem
jedzie.
Przewoźnicy obsługują linie, na które wygrali przetargi. Dostają pieniądze za
wykonane
kursy od organizatora komunikacji. Pieniądze pochodzą z biletów oraz
z dotacji od miasta.
BUHAHAHAHAHA!!! Proponowałbym najpierw zanalizować tło zmian, któe miały
miejsce w Gdyni czy Whitestocku, a potem przykładać tę formę do realiów
lubelskich. Niestety, bajeczki o wspólnym bilecie pozostaną jedynie na
papierze, gdyż nikt nie zmusi busiarzy lubelskich (jakieśtam MKP czy jak to
zwą) do funkcjonowania na zlecenie zarządu.
Jeśli zatem ZTM będzie funkcjonował na zasadach takich, jak na przykład w
Gdyni, to owszem, będzie organizował przetargi i zlecał obsługę, ale busiarze
są już na tyle silni, że będą mieli swoje linie i będą konkurowć
_bezpośrednio_z_ZTMem_, a nie z MPK o zlecenia ZTMu.
Prezes MPK Jacek Miłosz mówił niedawno, że utworzenie zarządu transportu
zbiorowego to niepotrzebne zwiększenie kosztów.
- Niekoniecznie. W Gdyni zarząd przejął sprzedaż i kontrolę biletów oraz
nadzór ruchu.
Gdyby takie rozwiązanie zastosować w Lublinie, w MPK ubyłoby jednostek, które
finansowo obciążają przedsiębiorstwo.
Czy są w MPK, czy w ZTM - i tak obciążają pasażerów kupujących bilety lub
podatników. Pęd ku maksymalnej redukcji kosztów prowadzi donikąd.
Będą bilety chipowe?
- To na dzisiaj za drogie rozwiązanie dla Lublina, np. w Radomiu wprowadzenie
systemu biletów chipowych kosztowałoby 8-9 mln zł. W Lublinie to byłby
wydatek ok. 12
mln zł.
We Frydku-Mistku czy Opavie jakoś się dało :-/
Jeżeli chodzi dostosowanie "rozkładów jazdy" do potrzeb pasażerów,
dobrym i
bardzo skutecznym pomysłem jest zastosowanie gdyńskiego modelu synchronizacji
sieci komunikacyjnej, dzięki niemu autobusy jeżdżą tam bardzo regularnie,
zgodnie z
pewnym ustalonym modułem czasowym [np. na przystanek autobusy różnych linii,
ale
jadące w jednym kierunku przyjeżdżają w regularnych odstępach, a nie naraz -
red.].
Ale do tego nie trzeba ZTMu.
PZDR
bm
Temat: Ranking dworców PKP
Olsztyn. Nie ma w Polsce brzydszego dworca PKP
Taki wynik przyniósł ranking dziennikarzy "Gazety". - Widząc go, nie mieliśmy ochoty wyruszyć na zwiedzanie miasta - mówią.
Małgorzata Goźlińska z Katowic i Tomasz Haładyj z Częstochowy, dwoje dziennikarzy "Gazety", odwiedzili dworce PKP w 21 miastach w kraju. I przygotowali dworcowy ranking. Oceniali obiekty w 10 kategoriach. Sprawdzali, w jakim stanie są dworcowe toalety, jak działa informacja, czy przy kasach są kolejki. Odwiedzali poczekalnie i pytali podróżnych, czy mają gdzie zostawić bagaż. Pod lupę wzięli usługi dworcowe, czyli punkty gastronomiczne i sklepy. Wystawiali punkty za czystość peronów i za to, jak są dostępne dla pasażerów, a także bliskość przystanków MPK, parkingów, postoju taksówek. Ważnym kryterium była estetyka dworca. Każdy obiekt mógł dostać 100 pkt.
Podróżujących koleją nie zaskoczy, że żaden obiekt nie zdobył maksymalnej liczby punktów, a nawet nie zbliżył się do niej. Najwyższą notę dostał Białystok, najniższą Warszawa Wschodnia. Olsztyn zasłużył na 14. miejsce, ale za estetykę dostał 0 pkt, a dziennikarze uznali go za najbrzydszy.
Tę ocenę potwierdziłoby wielu olsztynian. Wystarczy przejrzeć forum "Gazety", gdzie pojawiają się bardzo krytyczne oceny. Internauta esteta napisał kiedyś: "Codziennie przejeżdżam koło dworca i zawsze zamykam oczy, bo już nie mogę patrzeć na ten syf".
- 14. miejsce? Nie tak źle - komentuje Antoni Orłowski, zastępca dyrektora Zakładu Przewozów Regionalnych. - To dobry wynik, zwłaszcza, że o naszym dworcu nie można powiedzieć, że jest wizytówką miasta. Budynek był piękny i funkcjonalny, ale w latach 70. Teraz należałoby go wyremontować albo nawet wyburzyć i postawić nowy.
Jakie wrażenia wynieśli dziennikarze "Gazety" z pobytu na olsztyńskim dworcu? Ubikacja jest czysta, ale wygląda jak podziemny parking. Nie ma poczekalni, a jedynie niewygodne drewniane ławki z widokiem na budy z ciastkami. Fatalne wrażenie zostawiły drzwi wejściowe z potłuczonymi szybami. Odstrasza plac przed dworcem. Jest zaśmiecony i brudny. Wszędzie roi się od żebraków i nastoletnich dzieci, które nagabują przechodniów o kupno papierosów. Jest kawiarenka internetowa, ale z przestarzałymi komputerami.
Są też zalety. Przystanki i postój taksówek są blisko, rozkłady jazdy są czytelne, podobnie mapa lokalnych połączeń, elektroniczny wykaz pociągów nad zejściem do tunelu to też ewidentny plus.
Małgorzata Goźlińska opowiada, dlaczego mamy najbrzydszy dworzec w Polsce: - Bo wygląda jak barak. Nawet jeśli gdziekolwiek w innym mieście spotykaliśmy takie pozostałości po PRL-u, np. w Gorzowie, to miały inną, ciekawszą bryłę. Podobny budynek w Zielonej Górze był przynajmniej świeżo po remoncie. Taki dworzec i okolica powodują, że nie mieliśmy ochoty wyruszyć na zwiedzanie miasta.
Dlaczego przez tyle lat nasz dworzec tak podupadł? Jest kilka powodów. Kłopoty wynikają ze specyficznej struktury kolei. Pisaliśmy o tym w lutym. Obiektem administruje kilka niezależnych od siebie kolejowych spółek. Przewozy Regionalne odpowiadają za kasy biletowe i rozkłady jazdy. Dworcową przestrzeń handlowcy dzierżawią od kolejowej spółki zajmującej się nieruchomościami. Olsztyn w sprawach nieruchomości podlega pod Gdańsk, ale najważniejsze decyzje dotyczące zmian na dworcu są podejmowane w Warszawie. Trudno się w tym połapać. Miasto z kolejarzami od dawna dyskutowało o remoncie dworca, ale nic z tego nie wyszło - jedni i drudzy oskarżali się nawzajem, że to przez drugą stronę nie ma remontu. Szans na przebudowę dalej nie ma, a kolejarze znaleźli wytłumaczenie - wszystko przez Euro 2012. Pieniądze na modernizację dworców dostaną te miasta, w których będą mecze piłkarskich mistrzostw Europy. Olsztyn doczeka się jedynie drobnych zmian: odnowione zostaną toalety, wymienione drzwi i okna, planowane jest też ocieplenie budynku i nowa aranżacja wnętrza.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
Temat: [pr] Poznański dworzec: czysto do poziomu wzroku
http://miasta.gazeta.pl/olsztyn/1,35189,5615547,Nie_ma_w_Polsce_brzyd...
Nie ma w Polsce brzydszego dworca PKP
Marta Bełza
2008-08-21, ostatnia aktualizacja 2008-08-21 19:38
Taki wynik przyniósł ranking dziennikarzy "Gazety". - Widząc go, nie
mieliśmy ochoty wyruszyć na zwiedzanie miasta - mówią.
Małgorzata Goźlińska z Katowic i Tomasz Haładyj z Częstochowy, dwoje
dziennikarzy "Gazety", odwiedzili dworce PKP w 21 miastach w kraju. I
przygotowali dworcowy ranking. Oceniali obiekty w 10 kategoriach.
Sprawdzali, w jakim stanie są dworcowe toalety, jak działa informacja, czy
przy kasach są kolejki. Odwiedzali poczekalnie i pytali podróżnych, czy mają
gdzie zostawić bagaż. Pod lupę wzięli usługi dworcowe, czyli punkty
gastronomiczne i sklepy. Wystawiali punkty za czystość peronów i za to, jak
są dostępne dla pasażerów, a także bliskość przystanków MPK, parkingów,
postoju taksówek. Ważnym kryterium była estetyka dworca. Każdy obiekt mógł
dostać 100 pkt.
Podróżujących koleją nie zaskoczy, że żaden obiekt nie zdobył maksymalnej
liczby punktów, a nawet nie zbliżył się do niej. Najwyższą notę dostał
Białystok, najniższą Warszawa Wschodnia. Olsztyn zasłużył na 14. miejsce,
ale za estetykę dostał 0 pkt, a dziennikarze uznali go za najbrzydszy.
Tę ocenę potwierdziłoby wielu olsztynian. Wystarczy przejrzeć forum
"Gazety", gdzie pojawiają się bardzo krytyczne oceny. Internauta esteta
bo już nie mogę patrzeć na ten syf".
- 14. miejsce? Nie tak źle - komentuje Antoni Orłowski, zastępca dyrektora
Zakładu Przewozów Regionalnych. - To dobry wynik, zwłaszcza, że o naszym
dworcu nie można powiedzieć, że jest wizytówką miasta. Budynek był piękny i
funkcjonalny, ale w latach 70. Teraz należałoby go wyremontować albo nawet
wyburzyć i postawić nowy.
Jakie wrażenia wynieśli dziennikarze "Gazety" z pobytu na olsztyńskim
dworcu? Ubikacja jest czysta, ale wygląda jak podziemny parking. Nie ma
poczekalni, a jedynie niewygodne drewniane ławki z widokiem na budy z
ciastkami. Fatalne wrażenie zostawiły drzwi wejściowe z potłuczonymi
szybami. Odstrasza plac przed dworcem. Jest zaśmiecony i brudny. Wszędzie
roi się od żebraków i nastoletnich dzieci, które nagabują przechodniów o
kupno papierosów. Jest kawiarenka internetowa, ale z przestarzałymi
komputerami.
Są też zalety. Przystanki i postój taksówek są blisko, rozkłady jazdy są
czytelne, podobnie mapa lokalnych połączeń, elektroniczny wykaz pociągów nad
zejściem do tunelu to też ewidentny plus.
Małgorzata Goźlińska opowiada, dlaczego mamy najbrzydszy dworzec w Polsce: -
Bo wygląda jak barak. Nawet jeśli gdziekolwiek w innym mieście spotykaliśmy
takie pozostałości po PRL-u, np. w Gorzowie, to miały inną, ciekawszą bryłę.
Podobny budynek w Zielonej Górze był przynajmniej świeżo po remoncie. Taki
dworzec i okolica powodują, że nie mieliśmy ochoty wyruszyć na zwiedzanie
miasta.
Dlaczego przez tyle lat nasz dworzec tak podupadł? Jest kilka powodów.
Kłopoty wynikają ze specyficznej struktury kolei. Pisaliśmy o tym w lutym.
Obiektem administruje kilka niezależnych od siebie kolejowych spółek.
Przewozy Regionalne odpowiadają za kasy biletowe i rozkłady jazdy. Dworcową
przestrzeń handlowcy dzierżawią od kolejowej spółki zajmującej się
nieruchomościami. Olsztyn w sprawach nieruchomości podlega pod Gdańsk, ale
najważniejsze decyzje dotyczące zmian na dworcu są podejmowane w Warszawie.
Trudno się w tym połapać. Miasto z kolejarzami od dawna dyskutowało o
remoncie dworca, ale nic z tego nie wyszło - jedni i drudzy oskarżali się
nawzajem, że to przez drugą stronę nie ma remontu. Szans na przebudowę dalej
nie ma, a kolejarze znaleźli wytłumaczenie - wszystko przez Euro 2012.
Pieniądze na modernizację dworców dostaną te miasta, w których będą mecze
piłkarskich mistrzostw Europy. Olsztyn doczeka się jedynie drobnych zmian:
odnowione zostaną toalety, wymienione drzwi i okna, planowane jest też
ocieplenie budynku i nowa aranżacja wnętrza.
Więcej o rankingu czytaj w tekście obok.
Napisz
Co zmienić na olsztyńskim dworcu?
Czy wystarczy drobna zmiana aranżacji?
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
Temat: Lodz kolejowym zadupiem Polski
Bacznie obserwuje te wasza dyskusje, jestem Lodzianinem i kolejarzem, i nie
wiele widze sensu w waszych propozycjach (po za nie wielkimi wyjatkami). Aby
dyskutowac na temat kolei pasazerskiej w Lodzi, trzeba zaczac od tego, ze od
wielu lat Lodz odzwyczajano od podrozy kolejami. Bo kiedy byly dobre
polaczenia ? Od dawna zadnego. Mieszkancy Lodzi korzystali z prywatnych
samochodow i autokarow, tak sa od dawna przyzwyczajeni. Wprowadzajac nowy
pociag, szefowie w Warszawie oczekuja natychmiastowej frekfencji, tak jakby
lodzianie nie mieli nic do roboty jak tylko lazic po dworcach.
Przyklad: moj kuzyn od 17 lat jezdzi do Krakowa w interesach samochodem (3
godz.), bo wtedy jechalo sie pociagiem gdzies 5, 6 godz.. Jak uruchomoiono
Reymonta spytalem sie czemu nim nie jezdzi. Odpowiedzial - co ty 6 godz w
smierdzacym pociagu. Ja na to ze chyba nie wie jak dzis wyglada pociag
podajac mu propozycje Reymonta. Po jednej jezdzie byl nawet mile zaskoczony.
Co z tego kiedy kolej po nie dlugim czasie Reymota skierowala mu przez
Karsznice potem przez Czestochowe, czas jazdy okropny. Jlu znow stracilismy
klientow na rzecz samochodu? Reymont wreszcie wrocil na swoja trase, ale
kuzyn stwierdzil ze juz sie nie przesiadzie. O tym ze Reymont wrocil ja mu
powiedzialem, bo skad mial sie dowiedziec ?
Aby po tylu latach przekonac ludzi do kolei trzeba reklamy, trzeba ludziom
pokazac ta inna nowsza (optymista), szybsza kolej.
Po drugie juz nie mozna bazowac na starych pociagach, trzeba ulozyc zupelnie
nowe polaczenia miedzy wiekszymi miastami, stopniowo przechodzac od expresow
do IC (Lodz miala by ich b. malo), korzystajac z magistrali np: Gdansk przez
Borszewice i magistrala, Poznan podobnie i dalej na e 20 lub na Kutno (nie
wiem gdzie by bylo szybciej).
Polaczyc Lodz ze swiatem przez Kutno, dogodnymi, szybkimi punktualnymi
polaczeniami (moze eleganckie autobusy szynowe?)( no i remont torow).
Odejsc od cyklicznych polaczen z Warszawa, przeciez cala Lodz jedzie do
Warszawy rano, zrobic na przklad odjazdy 6.45; 7.45; 8.45; z tego ze dwa
pociagi bez postojow po drodze (i moze z czesciowa rezerwacja) , pozniej
dopiero kolo 11.00 i po poludniu kolejna seria powrotow. Bron boze prowadzic
je dalej za Warszawe jak to ma byc od nowego rozkladu (Chyba Bialystok i
Lublin) traci na tym punktualnosc i czystosc (przeciez to juz bylo).
Reymont moglby miec wagony do Zakopanego i np: Rzeszowa. Chyba ze byloby
skomunikowanie w Krakowie, ale nie tak jak jest obecnie. itd. itd.
A tak w ogole to bardzo, bardzo pomocna sprawa ktora by napewno pomogla w
Lodzi atmosferze wokol kolei, a co za tym idzie, takze poprawie polaczen to
taka, aby wymienic lodzkie szefostwo prawie w calosci, i obsadzic ludzi
ktorzy wyjrza zza okien wiezowca na Tuwima i otworza sie na wladze miasta,
zaczna rozmawiac z wladzami kolei nawiaza kontakty z dziennikarzami itp, a
nie bac sie nowosci i czekac na spokojna emeryture. Bylo kiedys takich dwoch
panow, ktorzy pokazywali i promowali kolei przez media w Lodzi i miasto (np;
swieto Piotrkowskiej z koleja i kolejarzami, kto pamieta?), ale szefostwu
kolei w Lodzi byli sola w oku.
Nie liczmy na Warszawe jesli z nia nie zaczniemy wspolpracowac i przekonywac
do swoich racji. Nie liczmy rowniez na wladze miasta jesli od nich stronimy
(jaki wspanialy temat kolejki miejskiej wlaczonej w struktury MPK, np: L.
Fabryczna - Lodz Widzew i inne).
Pozdrawiam wszystkich ktory lezy na sercu Lodz i Kolei w Lodzi.
Temat: Lodz kolejowym zadupiem Polski
Bacznie obserwuje te wasza dyskusje, jestem Lodzianinem i kolejarzem, i
nie
wiele widze sensu w waszych propozycjach (po za nie wielkimi wyjatkami).
Czy mozesz powiedziec, w ktorych konkretnie widzisz, a w ktorych nie???
Aby
dyskutowac na temat kolei pasazerskiej w Lodzi, trzeba zaczac od tego, ze
od
wielu lat Lodz odzwyczajano od podrozy kolejami.[...] Wprowadzajac nowy
pociag, szefowie w Warszawie oczekuja natychmiastowej frekfencji, tak
jakby
lodzianie nie mieli nic do roboty jak tylko lazic po dworcach.
Tak, tu masz racje. Najlepszym przykladem jest IC Neptun, ktory frekwencje
zaczyna miec dopiero od Warszawy.
Aby po tylu latach przekonac ludzi do kolei trzeba reklamy, trzeba
ludziom
pokazac ta inna nowsza (optymista), szybsza kolej.
Tak, zdecydowanie bez reklamy odpowiedniej w ludziach tkwi stereotyp
pociagu brudnego i smierdzacego.
Mysle, ze dobra reklama dla nowego pociagu byloby :
- anonsy w prasie radiu i TV regionalnej
- przez pierwszy dzien kursowania (albo nawet przez tydzien) pociag bylby
_zupelnie_za_darmo_, ewentualnie tylko w cenie miejscowki
punkt 2 tej kampanii reklamowej jest wlasnie bardzo istotny z punktu
widzenia przekonania ludzi do kolei, bo jesli sie nie ma nic do stracenia,
a mozna sie przejechac pociagiem - wielu chetnych by bylo. A jak raz pojada
i zobacza czysciutkie Z-1 przedzialowe i bez, mila obsluge, panienki w
krotkich spodniczkach i jeszcze dostana poczestunek, to raz, ze zapomna o
smierdzacej mechanicznej pomaranczy, ktora do tej pory jezdzila na tej
trasie, dwa - opowiedza znajomym, ze kolej to juz nie ta kolej sprzed lat i
trzy - beda zadowolei i sklonni nastepnym razem zaplacic za przejazd tym
pociagiem.
Po drugie juz nie mozna bazowac na starych pociagach, trzeba ulozyc
zupelnie
nowe polaczenia miedzy wiekszymi miastami, stopniowo przechodzac od
expresow
do IC (Lodz miala by ich b. malo), korzystajac z magistrali np: Gdansk
przez
Borszewice i magistrala, Poznan podobnie i dalej na e 20 lub na Kutno
(nie
wiem gdzie by bylo szybciej).
Tak, zgadzam sie. Mimo, ze nie jestem z Lodzi, wiem, ze bardzo potrzebna
relacja jest Lodz - Poznan. I jesli mialy by byc uruchamiane jakies nowe
(brr :-(( ) IC to tylko do Poznania i ewentualnie do Szczecina. Przez E20
bedzie najszybciej.
Poza tym slynny IC Neptun moglby jechac wlasnie przez Weglowke, bo to duzo
krotsze polaczenie z Gdynia i w sezonie na Hel :-), poza tym mialby malo
postojow (pewnie tylko w Bydgoszczy, ewentualnie w Inowroclawiu)
Polaczyc Lodz ze swiatem przez Kutno, dogodnymi, szybkimi punktualnymi
polaczeniami (moze eleganckie autobusy szynowe?)( no i remont torow).
Ty chyba nie wiesz, do czego sa autobusy szynowe ???? :-)
Wedlug mnie, wszystkie pociagi os. relacji Lodz - Kutno powinny byc
wydluzone do Plocka (polaczenie dwoch obiegow w jeden) bo Plock nie dosc ze
stracil status wojewodztwa, to jest jeszcze wiekszym zadupiem kolejowym
Polski niz Lodz.
Odejsc od cyklicznych polaczen z Warszawa,
Ty sobie chyba w pliszki lecisz !!!! Podstawa dobrych uslug jest
cyklicznosc polaczen !!!
Aczkolwiek w takich mniej obciazonych godzinach moglaby jechac jednostka a
w bardziej - pociagi wagonowe (mowiac jednostka nie mam na mysli EN57/71, a
ED73, ktore nareszcie wyciaga wiecej niz te historycznie uwarunkowane od
1937 roku 110...
przeciez cala Lodz jedzie do Warszawy rano, zrobic na przklad odjazdy
6.45; 7.45; 8.45; z tego ze dwa pociagi bez postojow po drodze (i moze z
czesciowa rezerwacja)
Tak, te bez postojow moglyby byc pospieszne z rezerwacja i Bron Boze
ekspresy, ktos juz chcial wszystkie pospiechy do Lodzi przerobic na
ekspresy i na szczescie ktos madry mu przeszkodzil.
, pozniej dopiero kolo 11.00 i
A ja ja jezdze do Lodzi to jade albo o 6.15 Sudetami, albo 7.15, a jak mi
sie nie chce wstac rano, to 9.15. Regule mozna by przyjac nastepujaca - od
5 - 9 co godzine, potem co 2 godz, i od 15 - 18 znow co godzine.
po poludniu kolejna seria powrotow. Bron boze prowadzic
je dalej za Warszawe jak to ma byc od nowego rozkladu (Chyba Bialystok i
Lublin) traci na tym punktualnosc i czystosc (przeciez to juz bylo).
Czystosc... tak moze masz i racje, ale tu wracamy do problemu przesiadki w
Warszawie dla NIE-warszwian, wielokrotnie tu poruszanego. a ze z Lodzi
przez Warszawe da sie jezdzic tylko na wschod to juz inna bajka...
Reymont moglby miec wagony do Zakopanego i np: Rzeszowa. Chyba ze byloby
skomunikowanie w Krakowie, ale nie tak jak jest obecnie. itd. itd
Tak.
.
A tak w ogole to bardzo, bardzo pomocna sprawa ktora by napewno pomogla w
Lodzi atmosferze wokol kolei, a co za tym idzie, takze poprawie polaczen
to
taka, aby wymienic lodzkie szefostwo prawie w calosci, i obsadzic ludzi
ktorzy wyjrza zza okien wiezowca na Tuwima i otworza sie na wladze
miasta,
zaczna rozmawiac z wladzami kolei nawiaza kontakty z dziennikarzami itp,
a
Mhm !!!
Wiem z poufnych zrodel, ze wszystkie dobre pomysly usprawnienia komunikacji
kolejowej w Lodzi (np mial byc rano pospieszny do Poznania przez Kutno)
torpeduje jedna, moze dwie osoby, ktore wiedza lepiej, co ludziom potrzeba,
i sam l;odzki dyrektor stwierdzil, ze taki pociag jest niepotrzebny, to
samo tyczy sie pozniejszego pociagu z Warszawy wieczorem.
Nie liczmy na Warszawe jesli z nia nie zaczniemy wspolpracowac i
przekonywac
do swoich racji.
No wlasnie. Kochani Lodzianie !
Skad sie bierze ten antagonizm pomiedzy naszymi Miastami. Ja jestem
Warszawiakiem i Lodz sobie bardzo, bardzo cenie, chociaz, nie bede ukrywal,
ze bedac w Waszym Miescie wole sie nie przyznawac ze jestem z Warszawy, bo
mozna po mordzie oberwac za Legie... :-p
Nie liczmy rowniez na wladze miasta jesli od nich stronimy
(jaki wspanialy temat kolejki miejskiej wlaczonej w struktury MPK, np: L.
Fabryczna - Lodz Widzew i inne).
No tak. Kolej miejska w innym miescie niz torjmiasto jest chyba nie do
wyobrazenia dla coponiektorych i bronia sie przed tym rekami i nogami...
patrz Slask, Warszawa...